sobota, 21 kwietnia 2018

Cyferki - bidon dla dzieci Emsa - tarkaimiarka.pl

Cyferki - bidon dla dzieci Emsa - tarkaimiarka.pl

Na ciepłe, wiosenne dni czekałam z utęsknieniem. Ale nie sądziłam, że wejdziemy z takim impetem, że temperatury sięgną tak wysoko. Co za tym idzie? Mnóstwo czasu spędzamy na pracach w ogrodach, działkach. Aby wszystko pięknie wyglądało, trzeba temu trochę poświęcić czasu. Jak każdy z nas, mam dwie ręce, ale i mega wsparcie w dzieciach, którzy z ochotą wychodzą i mi pomagają.

Ostatnio bite 4 dni nosili mi wywiane jesienią oraz zimą kijki, kijeczki, patyczki, jeden na drugi, aby było i czysto i zarazem przyjemnie. W ruch poszły grabki, haczki i inne gadżety. Świadoma tego, że pracy jest ogrom, zapewniłam im tym samym też "zaplecze" na odpoczynek. Małe nóżki, pełne energii i chętne do pomocy potrzebują też odsapnąć. Bo ja to biegam niczym robot.

Przekąski i woda to podstawa. I tu pojawia się fikuśny, kolorowy bidon Emsa od tarkaimiarka.pl.




Nie bez powodu akurat na niego się zdecydowałam.  Zawsze patrzę nie tylko na wygląd zewnętrzny, ale przede wszystkim na praktykę.

Bidon wzrokowo jest bardzo sympatyczny, wzbogacony w graficzne, kolorowe cyferki. Akurat ten temat mamy już chyba do znudzenia na tapecie, ale co ja poradzę, że chcę, aby dziecko się już w tym temacie kształciło. Liczenie, mnożenie to podstawa w codziennym życiu. Nasz Oluś wkracza w taki wiek, że i tej dziedziny trzeba się uczyć.
Plus kolor zielony trafiony w obecną porę roku.


Podczas prac w sezonie dbamy o odpowiednią ilość płynów. I w tym temacie, w naszym domu, idzie to aż nadprogramowo. Oboje nasi synowie muszą mieć bidon z tzw. "zamykaną pokrywą". Już od wiosny, nie tylko my, ale również wszelkie owady latające zaczynają intensywnie pracować. Mam tu głównie na myśli pszczoły, czy bączki. I to właśnie one lubią zrobić sobie przystanek, nieco "przycupnąć" np. w szklance z sokiem.


Tarka i miarka daje nam do użytku taki bidon, który zabezpiecza przed sąsiadami w powietrzu. Do środka nic nam się nie dostanie. Nie ma takiej możliwości. Nie dość, że zabezpieczony jest tzw."klapką", wyglądającą jak czapeczka z daszkiem, to jeszcze, aby wydobyć jakikolwiek płyn, musimy odkręcić ustnik w odpowiednim kierunku.


Myślę, że pojemność 400 ml jest wystarczająca dla naszego syna. Zawsze można dolać. Na szczęście nic się nie rozlewa, nie przecieka. Pojemnik wykonany został z materiałów pozbawionych szkodliwych związków BPA, dlatego jest bezpieczny dla zdrowia i w pełni przystosowany do bezpośredniego kontaktu z żywnością.


Umożliwia przechowywanie napojów o maksymalnej temperaturze 40 stopni Celsjusza. Jest bardzo łatwy do utrzymania w czystości.Wszystkie elementy bidonu nadają się do mycia  nawet w zmywarce. 


Dodatkowym atutem jest również opcja oznaczenia bidonu imieniem swojego dziecka. Uważam, że jest to świetne rozwiązanie np. w przedszkolu. Chociaż sam wygląd wyróżnia się już z tłumu i nie sposób pomylić go z butelkami, które posiadają inne dzieci.



Sklep bardzo często wprowadza różne promocje i przeceny. Zaglądajcie, ponieważ warto.

Tymczasem pozdrawiam Was cieplutko życząc udanego weekendu i wracam do swoich obowiązków.

czwartek, 19 kwietnia 2018

Soraya tauryNOWA ENERGIA - ratunek na młode zmarszczki

Soraya tauryNOWA ENERGIA - ratunek na młode zmarszczki

Soraya to firma, która gości u mnie w domu od dawna. Moja mama zużyła już tyle kremów, że nie sposób je zliczyć. Zawsze, nawet bez okazji, właśnie m.in. tej firmy jej kupuje, bo wiem, że jest i będzie z nich zadowolona.

Dlatego i ja postanowiłam wypróbować je na sobie. Czasem potrzebuję odskoczni od ciężkich, tłustych i gęstych kosmetyków. Chociaż sprawdzają się u mnie najlepiej, to jednak w ciągu dnia sięgam po te lżejsze, które fajnie nawilżą i szybko się wchłoną, dzięki czemu nie będę zbyt długo "błyszczeć" jak gwiazda.

Serię rozpoczęłam od linii Soraya tauryNOWA ENERGIA. Jest to duet składający się z serum i kremu WAKE-UP NA MŁODE ZMARSZCZKI



Życie w biegu niekoniecznie ma dobry wpływ na wygląd naszej skóry. Zmniejsza się aktywność mitochondriów - centrów energetycznych komórek i powstają wolne rodniki. W efekcie nasza cera staje się szara oraz uwidaczniają się pierwsze zmarszczki. Dlatego też Soraya, w oparciu o nasze potrzeby, stworzyła właśnie linię tauryNOWA ENERGIA.


Wake-up serum na młode zmarszczki
Soraya tauryNOWA ENERGIA



Przeznaczone jest na dzień i na noc. 

Dzięki najnowszej technologii opracowano skład, którego zadaniem jest poprawa wyglądu i kondycji skóry oraz zwolnienie procesu jej starzenia się. 

Roślinna tauryna
to najważniejszy składnik obydwu produktów. Ma ona silne działanie energetyzujące. Roślinna tauryna stymuluje fibroblasty – komórki skóry właściwej, których zadaniem jest produkcja kolagenu, elastyny i kwasu hialuronowego. Dzięki temu redukuje zmarszczki oraz chroni przed działaniem wolnych rodników.

Cukier morski
Jest to substancja, która szybciej i skuteczniej nawilża, niż kwas hialuronowy. Jej działanie stymuluje syntezę ceramidów w naskórku. Zatem ma go wzmacniać i przyspieszać proces jego regeneracji.

Kofeina
Usuwa oznaki zmęczenia i sprawia, że skóra jest promienna i zdrowa.

Niestety są silikony (Dimethicone) plus Disodium EDTA. EDTA w dużym stężeniu jest substancją drażniącą skórę i błony śluzowe. Szczególnie groźny jest w formie rozproszonej w powietrzu. Sole kwasu EDTA rozpylone w naszym otoczeniu, mogą powodować nieżyt spojówek, kaszel oraz duszności. Unikajmy zatem EDTA zawartych w kosmetykach w aerozolu. Zwłaszcza kobiety w ciąży nie powinny stosować takich produktów z tym właśnie składnikiem. 

Serum tauryNOWA ENERGIA swoim wyglądem przypomina mi krem pod oczy.


Zawartość znajduje się w małe tubce w ilości 30 ml.


Kosmetyk ma przyjemną, bardzo lekką, aczkolwiek troszkę rzadką konsystencję. Jego aplikacja byłaby zdecydowanie wygodniejsza i bardziej higieniczna, gdyby wyposażony był w pipetkę. Ale to tylko moja drobna sugestia. Zapach jest delikatny i przyjemnie orzeźwiający. Po nałożeniu szybko się wchłania i nie pozostawia żadnego filmu. Poczułam miłe wygładzenie. Jednak przy mojej suchej cerze, tuż po użyciu, muszę zastosować krem, więc nawilżenie jak dla mnie jest dość słabe. Pamiętajmy, że to jednak serum, a nie krem. Efekty zależą też od tego, jaki typ skóry posiadasz. Moja to typowy sucharek. Lepiej sprawdziłby się u osób o cerze mieszanej lub tłustej. Co do wygładzania zmarszczek to mam mieszane uczucia. Wokół oczu nieco rozświetla, co mnie pozytywnie zaskoczyło. Poza tym w małej skali wyrównuje koloryt skóry. 

Serum w pojedynkę powodowało u mnie również lekkie ściągniecie, dlatego w celu uzyskania odpowiedniego efektu zaraz po nim nakładałam właśnie pochodzący z tej samej linii wake-up krem na młode zmarszczki Soraya tauryNOWA ENERGIA.


Przeznaczony jest do cery normalnej i mieszanej.

W składzie mamy tutaj również energetyzującą taurynę oraz mistrza nawilżania, czyli cukier morski. W przypadku tego kremu dodatkowym składnikiem jest jeszcze smooth-matt complex, który wygładza i matuje skórę.
Biorąc pod lupę wszystkie składniki to również i tu znalazłam pewne buble, których być nie powinno. Jak na pierwszym miejscu jest woda i gliceryna, tak już dalej znalazłam niestety też silikony (m.in. też Dimethicone) i nieszczęsne parabeny (Methylparaben, Propylparaben). Jest też EDTA... Nie powiem, abym z tych pozycji była zadowolona... Ich wizytą wśród całej reszty jestem bardzo zaskoczona!

Krem otrzymujemy w skromnym, eleganckim jak dla mnie słoiczku zabezpieczonym sreberkiem. Także mamy pewność, że nikt go przedtem w sklepie nie spróbował.


Do dyspozycji stoi nam ilość 50-ciu ml.


Mimo lekkiej konsystencji dość fajnie nawilża, szybko się wchłania i nie przetłuszcza skóry twarzy, dzięki czemu sprawdzi się jako baza pod makijaż. Mi nic się nie roluje, a wręcz uzyskujemy mat i nie błyszczymy. Twarz jest gładka i miękka w dotyku. Używałam go zazwyczaj w dzień i to czasem nawet i 2 razy.


W komplecie z serum sprawia, że cera jest wypoczęta i pełna energii. Koloryt jest wyrównany. Mimo nieprzyjemnego składu nie miałam na szczęście żadnych przebarwień, ani uczulenia. A szczerze mówiąc bardzo się tego obawiałam. Krem dopełnia nawilżenie. Całość daje bardzo miłe uczucie, skóra staje się gładka. Jest też bardziej promienna i miękka w dotyku. I nie zapycha. Na noc duet mi się nie sprawdza. Potrzebuję większej dawki nawilżenia. Ale rano i w ciągu dnia jestem jak najbardziej na tak. Co do zmarszczek to nie widzę róznicy. Ale oby zbyt szybko nie pojawiały się te nowe.

Mimo składu, który akurat mi nie odpowiada i tak z chęcią sięgam po różne kosmetyki firmy Soraya. Do tej pory byłam zawsze zadowolona. I mam nadzieję, że tak pozostanie.


środa, 18 kwietnia 2018

haul rosegal.com - gadżetowo, czyli maska powierzchniowa do nurkowania / snorkelingu, słuchawki douszne i bluzka z psiakiem

haul rosegal.com - gadżetowo, czyli maska powierzchniowa do nurkowania / snorkelingu, słuchawki douszne i bluzka z psiakiem

Coś ostatnio mi jakoś nie po drodze, aby ogarnąć chińskie haule. Wszystko leży i grzecznie czeka na moją motywację. Dlatego dzisiaj postanowiłam zrobić z tym porządeczek, posegregować i pokazać Wam, co tym razem zamówiłam. A decyzja padła na sklep rosegal.com. Wishliste na temat tych rzeczy pisałam na początku marca tutaj. Z wszystkich moich zachcianek dotarła tylko jedna. Reszta była już wyprzedana. 

Na co się w takim razie zdecydowałam? Oj raz na to, raz na tamto, i tak co rusz zmieniałam ze względu na braki w magazynie. 

Ostatecznie wybór padł na nieco inne słuchawki


Niestety musiałam wybrać te. Kiedyś widziałam je w supermarkecie Carrefour. Kosztowały około 120 zł. Jak je w sklepie rosegal zobaczyłam stwierdziłam, a co mi tam, zamówię i zobaczymy z czym mamy do czynienia. 

KZ ZSC Hi-Fi to słuchawki douszne nie tylko do słuchania muzyki/radia, ale są z wbudowanym mikrofonem umożliwiając prowadzenie rozmów telefonicznych, ich odbieranie oraz odrzucanie. I tutaj chyba właśnie tkwi fenomen ich ceny. 


Posiadają funkcję Noise Cancelling, która polega na redukcji szumów, dzięki czemu mamy czysty, niezakłócony, odizolowany od otoczenia dźwięk. 


W noszeniu są całkiem wygodne, aczkolwiek ja na co dzień nie zakładam, nie słucham muzyki. Muszę wiedzieć,co się dookoła dzieje zwłaszcza mając u boku dzieci. Podczas spacerów również z nich nie korzystam. Nie jest to do końca bezpieczne, nie słychać chociażby nadjeżdżających samochodów. Ale sprawdziłam je w domu, muzyka gra przejrzyście i o dziwo, jak na takie małe słuchaweczki to i bass mamy dość fajny. Postanowiłam wypróbować opcję wykonywania połączeń. I tu jestem pozytywnie zaskoczona. Jak na słuchawki w tej cenie, są całkiem spoko. 

Sterujemy nimi za pomocą pilota, który umieszczony jest na kablu. 


Bez obaw o mandat można z nich jak najbardziej korzystać podczas jazdy samochodem. 


Do zestawu są dołączone również dwie wymienne końcówki douszne (w małym i dużym rozmiarze).

Maska powierzchniowa


Przeznaczona jest ona do nurkowania i snorkelingu. Jest to najprostszy, a zarazem najtańszy sposób obserwacji podwodnego świata. Polega na płytkim pływaniu po powierzchni wody, bądź tuż pod nią, mając tym samym możliwość oglądania rybek, tudzież raf koralowych. To pierwszy krok do złapania bakcyla, a mam tu na myśli naukę nurkowania już z butlą, na większych głębokościach. 

Maska powierzchniowa, którą zamówiłam w tym sklepie, nie odbiega w zasadzie od tych, które możemy dostać m.in. w sklepie Decathlon. 


Jest ona nowszej generacji, z panoramicznym polem widzenia (180 stopni) i możliwością oddychania przez nos i/lub usta. A to wszystko dzięki montowanej od góry tzw. "fajce", czyli rurce, którą bez problemu się nakłada i ściąga. To właśnie ona odgrywa tu bardzo istotną rolę, ponieważ wyposażona w tzw. system "dry-top" ogranicza wlewanie się wody do fajki od góry.


Fajka wyposażona jest w "pływak", który podczas zbyt głębokiego zanurzenia podnosi się w górę fajki, aby zatkać jej otwór. Wówczas woda nie dostanie się do środka, co nie grozi nam zalaniem się. Wypływając na powierzchnie należy pamiętać, aby mocno dmuchnąć, wówczas opada i wraca na swoje miejsce.

Jest dość spora, trzeba się przyzwyczaić do jej noszenia. W sklepie rosegal dostępne są rozmiary s/m oraz l/xl. My posiadamy L/XL. Nie obejmuje ona jeszcze całej twarzy mojego syna (ma prawie 10 lat).  Ale w przyszłości będzie idealna. Wolałam zamówić większą, która posłuży nam na dłużej. 

Prócz maski i fajki w zestawie otrzymujemy instrukcję, torbę na akcesoria, dodatkowe gumki (gdyby nam pękły) i co mnie bardzo bardzo cieszy - zestaw montażowy do wodoodpornej kamery. 


Zestaw do podłączenia kamerki umieszczamy u góry maski.


Wsuwamy w specjalnie wyznaczone do tego miejsce i ot cała filozofia. Tego typu maski powierzchniowe zrobiły się wśrod mojego otoczenia dość popularne w zeszłym roku. 

Kamerki dostępne są w sklepie rosegal. 
Znajdziecie je tutaj:

Ta droższa dostępne ma oczywiście dużo ciekawsze funkcje. Którąś z nich chcę zamówić, także zobaczymy, jak wszystko sprawdzi nam się w praktyce. 

Na koniec, po raz drugi już, omyłkowo zamówiłam bluzkę, którą wcześniej Wam pokazywałam. 

Moje zdanie na jej temat już poznaliście, więc nie będę się powtarzać, że mi ona nie przypadła zbytnio do gustu. 


sobota, 14 kwietnia 2018

Delia Cosmetics - kolorówka

Delia Cosmetics - kolorówka

Jakiś czas temu firma Delia Cosmetics wysyłała paczuszki z kolorówką. Jakież było moje zdziwienie, kiedy w drzwiach ujrzałam kuriera. Nawet nie byłam na niego zła pomimo tego, że przybył o godzinie 7:30. Chyba zależało mu, abym ją jak najszybciej otrzymała.  

Kosmetyków jest sporo, dlatego postaram się je Wam opisać w skrócie. 
To co, zaczynamy!


Zestaw składa się z dwóch podkładów, pudru, tuszu do rzęs, 4 cieni w różnych barwach, kredki do oczu, różu, pomadki oraz lakieru do paznokci. 


Pierwsze, co mnie zainteresowało i po co sięgnęłam to podkłady. 

Delia Luxury Look - Lumi & Healthy 
Płynny podkład rozświetlająco-nawilżający 

Całe szczęście otrzymałam dwa odcienie. 
Nr 11 Ivory oraz nr 12 nude beige.


Odcień Ivory jest dla mnie zbyt jasny. Dlatego postanowiłam wypróbować nude beige


I ten drugi, ciemniejszy, zdecydowanie przypadł mi do gustu. Konsystencja jest średnio gęsta, ale nie spływa. Dobrze się rozprowadza i w moim przypadku daje odpowiednie, ale delikatne krycie, nie tworząc efektu tapety. Brawo za nawilżenie. Tutaj, jak na kosmetyk tej firmy jestem pod dużym wrażeniem. Fajnie wygładza i wtapia się w kolor skóry. Ale rozświetlenia tutaj już nie widzę. 


Puder prasowany Matt Pressed Powder - 01


Otrzymujemy klasyczne, czarne pudełeczko, a w nim gąbeczkę i lusterko. 


Jest transparentny. Świetnie dokończy makijaż tuż po nałożeniu podkładu. Spowoduje również lekki efekt matu, dzięki czemu twarz nie będzie nam błyszczeć. Dla mnie niestety odcień jest za jasny, a poza tym posiadam zbyt suchą cerę, aby go stosować. 

New Look, 3D Lashes Mascara (tusz do rzęs)


Silikonowa szczoteczka nie sprawiała mi absolutnie żadnych problemów podczas malowania rzęs. 


Wręcz jestem zaskoczona efektem już po pierwszym pociągnięciu. Dociera do każdego włoska, wyciągając całość lekko ku górze. Dodaje również objętości. I ma mocny, intensywny, mega czarny kolor. Przy dwukrotnym podejściu trochę sklejało mi rzęsy, ale można to przecież rozdzielić grzebykiem. 

Soft Eyeshadow - cienie do powiek


Ja akurat posiadam 4 odcienie: szary, ciemno niebieski, błękitny i czarny ze świecącymi się drobinkami. 

Nr 17:


Nr 8:


Nr 10:


Nr 18:


Są to oczywiście 4 z 18 dostępnych odcieni. Wprawdzie nie są to moje kolory, ale myślę, że niejedna z Was zmalowałaby nimi świetne oko. Pigmentacja jak dla mnie wielki plus.  


Soft Eye Pencil - miękka kredka do powiek


Na szczęście dostałam w kolorze czarnym. Tylko taki używam, granaty, czy brązy odpadają. Dobrze się nią maluje. Jest miękka, długo się utrzymuje i nie rozmazuje. 

Multicolor blush - wielokolorowy róż do policzków 
(02 - bronze)


Wizualnie baaaardzo mi się podoba. 
Jak widzicie do dyspozycji mamy trzy odcienie. Możemy używać je osobno, dopasowując sobie dany odcień do karnacji naszej skóry oraz łącząc wszystkie trzy na raz. Łatwo się aplikuje i rozprowadza po skórze. Można go używać również jako cienie do powiek. Cieszyłam się nim chwilę, dopóki go moja mama nie zobaczyła. Bardzo lubi podkreślać swoje poliki, więc jej podarowałam, bo wiem, że codziennie będzie z niego korzystać.   

Matt Liquid Lipstick - trwała pomadka matowa


Od razu powędrowała ona w inne ręce, ponieważ ja takich odcieni nie używam. Osoba, która z niej korzysta uważa, że nie do końca jest ona trwała. Wręcz ją "zjada". I nie widzi efektu matu. Aczkolwiek dość sympatycznie nawilża. 


Coral Galaxy Nail Enamel G03 - metaliczny lakier do paznokci  


Dawno nie sięgałam po zwykłe lakiery do paznokci. Hybrydy mnie całkowicie pochłonęły. Jednak od czasu do czasu i od nich muszę odpocząć. Lakier ma metaliczny odcień. Na pewno jeszcze nadarzy się okazja, aby sięgnąć po ten właśnie kolor.

Przedstawiłam Wam cały zestaw. Zmalować nic Wam dzisiaj nie zmaluje. Jeden z kosmetyków przeznaczony do pielęgnacji twarzy innej firmy strasznie mnie podrażnił, wręcz wypalił mi skórę twarzy. Bardzo powoli, ale na szczęście powracam już do normalności. Przy okazji wrzucę zdjęcie na instagramie.

Tymczasem ściskam Was cieplutko i życzę miłego, słonecznego weekendu !

Copyright © 2016 Ewuczka recenzuje , Blogger