wtorek, 30 stycznia 2018

Anna Pikura - Successlogy - luksusowy przeciwzmarszczkowy krem odbudowujący dla skóry dojrzałej.

Anna Pikura - Successlogy - luksusowy przeciwzmarszczkowy krem odbudowujący dla skóry dojrzałej.

O kosmetykach firmy Anna Pikura już niejednokrotnie wspominałam Wam na moim blogu. I nie będę ukrywać, że bardzo chętnie po nie sięgam. Do dziś jestem zadowolona z efektu działania poszczególnych produktów, które miałam okazję wypróbować.

Tym razem chciałabym Wam przedstawić krem intensywnie regenerujący o tajemniczej nazwie Successlogy.


Krem przeznaczony jest dla osób posiadających skórę dojrzałą, o wyraźnych oznakach starzenia się, kiedy to coraz wolniej przebiega synteza kolagenu, przez co tracimy na jej jędrności, sprężystości... i przybywa nam zmarszczek. Jeżeli posiadasz typ suchej cery to jest to doskonały dla Ciebie krem, który świetnie nawilża i regeneruje cały proces. Jego zadaniem jest niwelowanie podrażnień i przebarwień. Pomaga również zapobiegać stanom zapalnym.

SKŁADNIKI:

Wszystkie te efekty mamy osiągnąć dzięki zawartym w nim składnikom, a są to: 
- ekologiczny olej z nasion dzikiej róży piżmowej (rosa moschata). Zawiera kwas retinowy, który jest formą witaminy A, nie wywołuje żadnych skutków ubocznych w postaci silnych podrażnień skóry. Wpływa także na zwiększenie zawartości prawidłowo zbudowanego kolagenu w skórze. W połączeniu z innymi kwasami tłuszczowymi współtworzą zewnętrzną barierę chroniącą skórę przed utratą wilgoci. Olej z nasion dzikiej róży piżmowej jest naturalnym źródłem witamy C o działaniu przeciwrodnikowym i przeciwstarzeniowym. A więc wpływa na jędrność, wspomaga proces odnowy naskórka i pielęgnuje nam cerę. 

- olej z wiesiołka dwuletniego (oenothera biennis), który zawiera najwięcej kwasu gamma-linolenowego spośród wszystkich dostępnych olejów roślinnych. Dzięki niemu nawilża, odżywia i przywraca skórze funkcje ochronne tworząc barierę przeciwinfekcyjną. Działa przeciwalergicznie i przeciwzapalnie, przywraca także równowagę kwasową i hydrolipidową. 

- koenzym Q10 - chroniący nas przed czynnikami zewnętrznymi - promieniami UV. 

- olejek eteryczny z wetiwerii pachnącej (vetiveria zizanioides) - pochodzi on z korzeni trawy tropikalnej występującej na wyspach Reunion, Haiti i Jawa. W krajach tych nazywa się "olejkiem spokoju" - to właśnie jego aromat działa kojąco na psychikę poprawiając nasze samopoczucie. Głęboki i odświeżający zapach drzewny z nutami mchu i leśnego poszycia wykorzystywany jest w najwyżej klasy perfumach. Olejek z wetiwerii działa na skórę podrażnioną, ze stanami zapalnymi, np. trądzik. 

- olejek eteryczny z drzewa różanego (aniba rosaeodora) - ma piękny kwiatowy zapach przypominający piwonię. Działa łagodząco i wykorzystywany jest do leczenia depresji, stanów przygnębienia i apatii. W kosmetologii ma właściwości odmładzające skórę. Często znajdziemy go w preparatach do skóry problematycznej - bez blasku, przesuszonej, wrażliwej, trądzikowej, a nawet tłustej. 

- naturalny emulgator - to chemiczne połączenie kwasów tłuszczowych przypominające skład zewnętrznej warstwy lipidowej naskórka. Nie drażni skóry, ma wręcz pielęgnować naturalną barierę ochronną naskórka, ułatwiając przenikanie w głąb cennych substancji aktywnych. 

Podsumowując gwiazdą tych wszystkich składników jest właśnie olej z nasion róży piżmowej, który działa jak zabieg odmładzający. Dzięki niemu krem ma pobudzać naturalne procesy odnowy, nawilżając skórę w odpowiedni sposób, chroniąc ją i pielęgnując. 


Producent zapewnia nam, iż krem Successlogy ma:
- odmładzać, odbudowując jednocześnie zawartość prawidłowo zbudowanego kolagenu w skórze, 
- hamować procesy starzenia się skóry i działać przeciwzmarszczkowo, 
- odbudowywać zewnętrzną barierę ochronną skóry,
- pobudzać procesy odnowy skóry,
- poprawiać jędrność, sprężystość i napięcie skóry,
- nawilżać,
- łagodzić,
- przywracać równowagę kwasową i hydrolipidową.


Krem otrzymujemy w pięknym woreczku sygnowanym logo firmy. 


W środku znajduje się kartonowe pudełeczko, a w nim krem Successlogy wraz z mgiełką AP MIST ROSARIUM


Zawartość schowana jest w szklanym słoiczku w ilości 50 ml. Do aplikacji służy nam szklana szpatułka. 


Jest to duży atut, ponieważ nie mamy bezpośredniego kontaktu z dłońmi. 


Kolor doskonale już widzicie, natomiast jeżeli chodzi o konsystencję, to jest ona gęsta, ale bardzo przyjemna. 


Zapach jest słabo wyczuwalny. Nadają go naturalne olejki eteryczne z drzewa różanego i wetiwerii pachnącej. 

ZASTOSOWANIE: 

Jest bardzo proste. Nakładamy go 2 x dziennie, rano i wieczorem, na oczyszczoną i stonizowaną mgiełką AP MIST ROSARIUM twarz. Najpierw należy delikatnie wmasować, a następnie wklepać. 

MOJA OPINIA:

Po zastosowaniu tego kremu przede wszystkim zmarszczki wokół oczu są mniej widoczne. A co najważniejsze - zapobiega powstawaniu kolejnych. Zauważyłam również, że kolor skóry twarzy jest wreszcie jednolity. A przypominam Wam, że jesienią i zimą mam z tym duży problem i walczę z przebarwieniami zwłaszcza wokół nosa. Są to mocno rzucające się czerwone plamy. Poza tym czuje się doskonale nawilżona. Cera jest gładka i przyjemna w dotyku. 

Dodatkowo krem ten możemy stosować również jako bazę pod makijaż.  Próbowałam na sobie i sprawdza się doskonale. W moim przypadku nie zatyka porów i nie powoduje sebum, aczkolwiek wszystko to zależy od typu cery, jaki posiadamy. Moja jest sucha, stąd też krem wchłania się bardzo szybko nie pozostawiając tłustego filmu. Ładnie wyrównuje skórę i po nałożeniu podkładu całość świetnie ze sobą współgra. 


Podsumowując przyznam Wam się szczerze, że jeszcze z 10 lat temu nie byłabym skłonna sięgać po naturalne kosmetyki. Wydawałam krocie walcząc z podrażnieniami, uczuleniami, chodząc od drzwi do drzwi i szukając rozwiązania na moje problemy. Dlatego cieszę się, że tego typu produkty, pełne natury, zaczynają mieć coraz większą popularność na rynku Polskim. I zagranicznym. 

Spośród wszystkich kremów firmy Anna Pikura moim faworytem jest Poetica - Poetica – luksusowy krem odmładzający dla skóry dojrzałej. Pisałam o nim tutaj .Stosuje go głównie wieczorem. Jednak w tej chwili, na równi z nim, jest również Successlogy - luksusowy krem intensywnie regenerujący

Pozostałe, które posiadam to: Douxmatique – luksusowy całodobowy krem do cery suchej - sprawdza się idealnie na codzień. Kiedy nie wychodzę z domu, nie nakładam makijażu, sięgam po niego kilkakrotnie w ciągu dnia. Błyskawicznie się wchłania. Podobnie jest z kremem Magical – luksusowy krem błyskawicznie upiększający, który ma bardzo przyjemny zapach i konsystencję. Stosuje obydwa na przemian. 

Chociaż ceny wszystkich kosmetyków tej firmy są dość wysokie, to chciałabym Wam przypomnieć, że warto zapisać się zarówno do Newsletter'a, jak i również do Klubu Anna Pikura. Ponadto na stronie bardzo często organizowane są ciekawe promocje, dzięki którym produkty możemy zakupić w bardzo korzystnej cenie.  


środa, 24 stycznia 2018

Haul zaful.com - piękna czerwona ramoneska - rozczarowanie po całości?

Haul zaful.com - piękna czerwona ramoneska -  rozczarowanie po całości?

Wreszcie dotarło do mnie baaaaaardzo długo wyczekiwane zamówienie z zaful.com. Po dwóch miesiącach mam je w domu, więc przejdę może do sedna sprawy.


Zamówiłam mojej mamie ramoneskę. Sama przeszukała wszystkie oferty i właśnie na tą się zdecydowała. Jej uwagę przyciągnął głównie kolor.



I tu szok w trampkach! Jest identyczna jak na zdjęciu, zaś kolor na żywo prezentuje się jeszcze ładniej. Jest to żywa czerwień.


Największy rozmiar to L. Zaryzykowałyśmy. Skoro na mnie M jest dobra, to byłam pewna, że na moją mame L będzie idealna. Na stronie jest nawet jedna recenzja do tej kurtki. Stwierdziłyśmy, że jeśli nie będzie odpowiednia na mamę, to ja z miłą chęcią ją przygarnę. Aczkolwiek długość rękawów w opisie ostudziła mój entuzjazm.
Kiedy mi listonosz przyniósł paczkę, od razu ją przymierzyłam i wiedziałam, że mama się nie zapnie. Bankowo. Ale ona nigdy kurtek wiosną nie zapina. Więc była nadzieja.
Niestety w ramionach jest na nią za wąska. Leży świetnie, jest lekko krótsza niż moja, rękawy są na nią nawet ciut dłuższe. Tego to jej akurat pozazdrościłam!

Także ani ona, ani ja jej nie wykorzystamy. No taka ramoneska z podwiniętymi rękawami w moim wydaniu raczej odpada, prawda? Nie wygląda to dobrze. Dlatego powędruje do innego użytkownika, a my będziemy szukały XL.

Drugą rzeczą z paczki jest koszula.



Również i ona wygląda tak samo, jak została przedstawiona w sklepie. 


Akurat chciałam ją dla siebie, jednak jakość materiału pozostawia wiele do życzenia. Przeważa tu niestety poliester. Czuć to już w dłoniach, zaś w świetle dziennym wręcz lekko błyszczy.
Oczywiście standardowo rękawy mam za krótkie... Nosiłam ją już kilka razy, jednak pod spód zakładałam bawełniany t-shirt. Wiosną i latem nie będzie się nadawać, ponieważ ze względu na materiał po prostu się w niej zaparzymy!


Także to by było na tyle. Po raz kolejny się zawiodłam. Przykro mi, że ramoneska nie sprawdziła się mojej mamie. Na tym najbardziej mi zależało. Ponieważ w dalszym ciagu trwa valentines sale 2018 będę w dalszym ciągu poszukiwać czerwonej ramoneski dla mojej mamy.

Chciałam Wam ramoneskę pokazać na sobie, ale będę szczera: wyglądam jak kretyn! Więc wybaczcie. Zaś koszula jest w tej chwili w praniu.

wtorek, 23 stycznia 2018

MYGIFTDNA.PL - najlepsze walentynkowe propozycje

MYGIFTDNA.PL - najlepsze walentynkowe propozycje

Walentynki... To święto zakochanych, które pochodzi od imienia Świętego Walentego. Obchodzone jest od XIV wieku. Kto by pomyślał, że będzie do dzisiaj aż na tak dużą skalę celebrowane...

Ja akurat tego dnia szczególnie nie obchodzę. Dla mnie powinno być tak na codzień. Zobowiązując się z moją połówką na wspólne życie podpisaliśmy jednocześnie pewien pakt, polegający na obustronnym wsparciu na dobre i na złe znosząc wszelkie zakręty losu. 

I póki co dajemy radę. My, młodzi ludzie, w dzisiejszych czasach na pewne rzeczy patrzymy nieco inaczej. Będąc u moich teściów, czy też moich rodziców zmieniamy nieco bieg myślenia... Zastanawiamy się, dlaczego jest tak, że oni są ze sobą po 20 lat? I wtedy przychodzi moment, aby coś miłego podarować. Coś oryginalnego. 

I jak zwykle w tej kwestii niezawodny jest dla mnie sklep mygiftdna.pl. Ja jestem już od niego uzależniona. 

Na dzień Walentego z miłą chęcią podarowałabym mojej bliskiej osobie zestaw GRAWEROWANA KARAFKA I DWA KIELISZKI DO WINA. Personalizacja w tej sytuacji jest najlepsza. 


Może nie każdy z nas lubi wypić lampkę winka, jednak odpowiednio dobrane pod nasz gust, do tego w takim zestawie warto skosztować. A najlepszą okazją ku temu jest zbliżający się właśnie dzień 14 lutego. Wieczorkiem, we dwoje, dlaczego nie?  Chyba sama o tym pomyślę. 

A jeżeli dysponujecie czasem, to może basen lub sauna? Tutaj idealnie sprawdzi się zestaw ręczników dla dwojga MR I MRS - ZESTAW RĘCZNIKÓW Z HAFTEM. Opcja personalizacji z pewnością nas nie pomyli, jeśli na ręcznikach będzie grawer z naszymi imionami. 


Jako, że nie każdy lubi pluskać się w wodzie, to na pewno zakochani lubią spędzać wspólnie kolację, tudzież śniadanie. I w tej sytuacji niezbędne będą NASZE IMIONA - KUBKI DLA PARY. Dla mnie takie chwile we dwoje są bezcenne. 


Zaś w tle możemy spojrzeć na GRAFFITI - OBRAZ NA PŁÓTNIE 


A dla płci męskiej do dyspozycji mamy chociażby portfele. Dla mnie jest to świetna propozycja służąca na lata. 
I tutaj mamy dwa rodzaje, a mianowicie ZESTAWY Z PORTFELEM, w skład których wchodzą nie tylko portfel, ale i breloczek i długopis (oczywiście z dedykacją): 


A także bez dodatków, czyli SKÓRZANE PORTFELE

Przykładowo taki: 


Ja dla mojej połówki chciałabym właśnie portfel. Taki bez dodatków. Ale z dedykacją. Odpowiednią do jego charakteru.

Co myślicie o moich propozycjach? Co byście wybrali dla swojej połówki?

Wishlist dresslily.com - dodatki do zdjęć :)

Wishlist dresslily.com - dodatki do zdjęć :)

Tym razem w sklepie dresslily.com postawiłam na dodatki do zdjęć. Przeglądnęłam tapety i tak oto w dziale Wall Tapestries znalazłam taką, która być może nada się do fotografowania różnych rzeczy. 



Wlazłam też w bath & rugs i znalazłam coś, co być może wykorzystam w w/w temacie.




Lubię kwiaty. I te sztuczne z chińskich sieciówek są całkiem dobrej jakości. Dlatego wstąpiłam do artificial flowers w celu poszukiwania tym razem róż. Dla mojej mamy. Aby stały cały rok i cieszyły jej oko. I mam. Znalazłam. Zajęło mi to doslownie chwilę. Mamy 10 sztuk w całkiem korzystnej cenie. 


A na koniec literki, które zamierzam wykorzystać nie tylko do zdjęć, ale do zabawy z dziećmi. 



Powinnam być z tego zamówienia raczej zadowolona. Każdą z tych rzeczy na pewno na siebie nie założę, więc nie muszę się martwić o rozmiar haha. Tapetę z pewnością wykorzystam, dywanik pójdzie na korytarz na górę, kwiaty do mamy, a literki - będziemy tworzyć słowa. 
Poczekamy, zobaczymy... 

Wishlist dresslily.com - dodatki do pokoju dzieci

Wishlist dresslily.com - dodatki do pokoju dzieci

Postanowiłam ostatnio w sklepie dresslily.com przeglądnąć dział home, a w nim kategorię bedding. I zatrzymałam się na window treatments

Zamierzam wprowadzić pewne zmiany u dzieci w pokoju. Jak dla mnie jest trochę ponuro. Brakuje mi też kolorowych, fajnych zasłon. Przejrzałam oferty i wybrałam jeden zestaw. 
Jak to z dziećmi bywa - wszędzie są zabawki, dlatego zdecydowałam się na dwa składane pojemniki na drobiazgi. Wybrałam oczywiście kolor niebieski. 
W jednym kącie jest puste miejsce, dlatego okrągły dywanik idealnie się tam wpasuje. A poza tym będę mogła go wykorzystać również do zdjęć. 
Nie obyłoby się bez dodatków, więc do koszyka wpadła również gwiazda led. Mała, skromna - może mi od czasu do czasu pożyczą do zdjęć? 
klik - lampka led


Chciałabym, aby to zamówienie przyjechało w miarę szybko. Najchętniej to mogłoby być już. Lubię dekorować im pokój. To moje ulubione zajęcie. Zresztą każde pomieszczenie to moja robota :)

(klik w banner)



A Wy planujecie jakieś zmiany w mieszkaniach / domach? 
Lubicie takie zajęcie? 

poniedziałek, 22 stycznia 2018

Wishlist rosegal - spełniajmy dziecięce marzenia :)

Wishlist rosegal - spełniajmy dziecięce marzenia :)

Czas na kolejną wishlistę. Tym razem postawiłam na sklep rosegal.com. Bardzo go lubię ze względu na bogatą ofertę dla dzieci. 

Skoro mi z ciuchami za bardzo nie jest ostatnio po drodzę, wolę postawić na to, z czego chociaż moje pociechy będą miały radość. 

W dziale other toys znalazłam dla naszego Olcia coś w rodzaju piasku kinetycznego. A tego typu rozrywka od dłuższego czasu cieszy się u nas dużą popularnością. W końcu do wiosny muszę im dostarczyć odrobinę rozrywki. Zamówiony ostatnio niestety do nas nie dotarł, ponieważ został wyprzedany.


A jak już zima minie przydadzą nam się bandamki. Spodobały mi się te kolory i doszłam do wniosku, że musimy je mieć. Do tej pory sama chłopakom szyłam. 



Akcesoria do szycia... Niby banał. Ile to pójść do pasmanterii i kupić. A mam zapasy... Ale nie mam odpowiedniego pojemnika. Ten znalazłam w dziale decorative crafts i stwierdziłam, że wykorzystam dla siebie w domu. Często muszę coś na szybko zszyć, więc wszystko będę miała pod ręką. 



Oczywiście zacieramy ręce najbardziej na ten poasek kinetyczny. Każdy z nas by się chętnie pobawił :) Także trzymajcie kciuki, aby wszystko w miarę szybko do nas dotarło!

sobota, 20 stycznia 2018

Wishlist gamiss.com - czas odrestaurować rower syna

Wishlist gamiss.com - czas odrestaurować rower syna

W większości moich wishlist widzieliście zazwyczaj ciuchy, zabawki, dodatki do domu i inne drobnostki. Z jednych jestem zadowolona, z innych nie za bardzo.

Tym razem skupiłam się na naszym starszym synku, który strasznie ubolewa nad tym, że jest zima... Właściwie to bym powiedziała, że mamy przedwiośnie. 

A ponieważ kolejną porą roku jest wiosna, postanowiłam "odrestaurować" mu rower i zamówić kilka gadżetów ze strony gamiss.com.  Bardzo lubi spędzać w ten sposób czas, jeździ do swoich kolegów ze szkoły, albo na rowerowe wycieczki z tatem. 

W zeszłym roku niechcący porwałam mu torbę na rower. Dlatego muszę zamówić mu nową chociażby po to, aby mógł schować sobie drobne monety na wodę do picia. 


Zdecydowałam się też na rękawiczki. Myślę, że wykorzysta je również jeżdżąc quadem. Pytanie tylko, czy rozmiar S będzie dla niego odpowiedni? 



Odwiedzając kolegów prosiłam, aby wracał o godzinie, jaką mu wyznaczaliśmy. Niestety nie zawsze mu to wychodziło, a wtedy ja strasznie się martwiłam... Był taki dzień, kiedy zbierało się na burze, a jego wciąż nie było. Na pytanie: "gdzie masz zegarek?" usłyszałam: "zgubiłem, zerwał się, kiedy graliśmy w piłkę". Dlatego nie nosi... Jak będzie miał rowerowy licznik z widoczną jak wół godziną to może nabierze prędkości wracając do domu! 


A na koniec, co by go słońce nie raziło - dam mu okularki przeciwsłoneczne. Lubi takie sportowe. Zobaczymy, czy mu z nosa nie spadną. 


Wybrałam jeszcze kilka rzeczy. Mam nadzieję, że będzie zadowolony. Nic mu nie mówiłam, więc będzie to niespodzianka. 

A czy Wy lubicie jeździć na rowerze? A może uprawiacie inne sporty?

piątek, 19 stycznia 2018

INVEO - nowoczesne, unikalne preparaty do domowej stylizacji brwi - henna oraz wypełniacz

INVEO - nowoczesne, unikalne preparaty do domowej stylizacji brwi - henna oraz wypełniacz

Witajcie moi drodzy. 

Połowa ferii już za nami, a śniegu jak nie było, tak w dalszym ciągu nie ma. Podczas, gdy dzieci się bawią, ja usiadłam w spokoju przy kawie i postanowiłam Wam przedstawić dzisiaj pewien duet firmy INVEO


Są to preparaty do domowej stylizacji brwi, a do testu zaprosiłam... moją mamę. 


Ja nie mam potrzeby używać tego typu kosmetyków, ponieważ póki co mam gęste, czarne brwi, zaś moja mama ich... w zasadzie nie ma. W czasach jej młodości modne były cienkie kreski. A salonów kosmetycznych przecież nie było, aby tą czynność mogła jej wykonać kompetentna osoba, która się na tym zna. Teraz ma tego skutki. Dlatego chciałam jej trochę pomóc, aby mogła sobie w domowym zaciszu sama wykonywać taki zabieg. Wybrałyśmy oczywiście kolor czarny. 

Do dyspozycji ma ultradelikatną hennę do brwi w kremie


Według opisu producenta przeznaczona jest dla każdego, a także dla osób o skórze wrażliwej i wrażliwym aparacie oka. Jest łagodna dla włosków brwi, a tym samym skuteczna, dająca intensywne i trwałe zabarwienie. Zawiera olejek arganowy i delikatne pigmenty.

Opakowanie jest cudowne i nietypowe na tego typu produkty. Do tej pory widziałam u niej jedynie jakąś małą fiolkę, którą trzeba było rozrabiać. Zawsze ją to denerwowało. A ta henna to totalna nowość w jej domu. Na pierwszy rzut oka powiedziałabym, że jest to tusz do rzęs. 


Okazuje się, że jest to henna w pędzelku - świetne, bardzo praktyczne rozwiązanie. 


Dzięki niemu mamy możliwość równo nałożyć hennę, nie wyjeżdżając poza obszar brwi i nie brudząc sobie skóry. 


Nabierana ilość mojej mamie odpowiada, chociaż ja miałam wrażenie, że w pewnym momencie na pędzelku było jej za dużo. 


Sposób użycia:

Odkręcamy opakowanie, pędzelkiem nakładami niewielką ilość preparatu na brwi i pozostawiamy na kilka minut. 

Mamy dwie możliwości czasowe trzymania henny na brwiach:
1. 3-4 minuty, aby uzyskać delikatne przyciemnienie 
2. 6-8 minut, aby uzyskać mocniejszy efekt. 

Następnie, po upływie czasu, hennę dokładnie zmywamy przy pomocy wacika nasączonego ciepłą wodą. 

Z racji tego, że moja mama ma bardzo rzadkie brwi i siwe, postanowiłyśmy hennę trzymać 4 minuty. Efekt wyszedł nam bardzo naturalny. Przypuszczam, że gdyby trzymała te 6-8 minut, wyglądałaby sztucznie i jedyne, co by się rzucało w oczy patrząc na jej twarz - to jedna mocna czarna kreska. A tak mamy fajne, uniwersalne i ładnie podkreślone włoski. Jest bardzo zadowolona nie tylko z aplikacji, ale również z tego, że kolor trzymał jej się prawie dwa tygodnie. Czyli tyle, ile producent obiecuje. Poprzednie preparaty zmywały jej się już na piąty dzień. 

Drugi produkt to wypełniacz do brwi w kremie


Wyglądem zewnętrznym nie różni się on od henny. Zawiera olejek arganowy oraz wosk pszczeli.


A do czego służy właściwie wypełniacz? Pozwala on na łatwą i szybką korektę brwi. Dzięki niemu pracujemy nad ich końcowym wyglądem, zapewniając odpowiedni kształt i perfekcyjne wykończenie. 


Służy nam do tego specjalnie wyprofilowana szczoteczka, która ma równomiernie rozprowadzać kosmetyk po włoskach. 


Nie powinniśmy mieć smug, grudek i uczucia sztywności. Zapewnia optyczną regulację brwi, jednocześnie przyciemniając je i nabłyszczając.

Sposób użycia:

Wyjmujemy szczoteczkę z opakowania i delikatnymi pociągnięciami nakładamy kosmetyk na brwi zaczynając od nasady włosków. Nie dociskamy jej, ponieważ preparat nie powinien się rozlewać i dotykać skóry. Ma być tylko na włosach. Pozostawiamy do wyschnięcia, a na koniec możemy delikatnie rozczesać. Efekt powinien utrzymywać się przez cały dzień. 
Preparat usuwamy kosmetykami przeznaczonymi do demakijażu. 

Na szczoteczkę nakłada się troszkę za dużo kremu, dlatego odrobinę musiałyśmy ściągnąć. Lepiej mniej, a nie przesadnie. Ale wypełniacz idealnie wkomponował się w całość. Na koniec przeczesałyśmy włoski. 

Moja mama początkowo była dość sceptycznie nastawiona do tego duetu i myślała, że nie podoła zadaniu. Zawsze służę jej pomocą i za pierwszym razem krok po kroku nakładałyśmy i hennę i wypełniacz wspólnie. Sposób aplikacji jest bardzo łatwy, wszystko wykonujemy dość szybko. Obawiała się, że włoski będą się sklejać, że będzie to nienaturalnie wyglądać. Ale to tylko złudzenia. A do tego cieszy się, że nic nie musi mieszać, rozrabiać i wreszcie skóra nie jest zafarbowana. Sposób aplikacji jest dla niej odpowiedni i bardzo wygodny.

Niestety nie pokażę Wam efektu końcowego. Moja mama nie wyraziła na to zgody. Próbowałam się z nią dogadać i pójść na pewien kompromis, jednak odmówiła współpracy. 
Ale zapewniam Wam, że wyszło bardzo fajnie. Najważniejsze jest to, że odtąd z pozytywnym nastawieniem sama w domu wykonuje sobie zabieg  bez obaw, że jej nie wyjdzie. A do tego poleciła swoim siostrom, które mają bardzo podobny problem.

Cieszę się, że duet ten jest w posiadaniu mojej mamy. Mówiła, że kiedy jej się skończy, zakupi sobie kolejny.



czwartek, 18 stycznia 2018

Media Service Zawada - Play-Doh Kreatywne zabawy w formie książeczki

Media Service Zawada - Play-Doh Kreatywne zabawy w formie książeczki

W tym roku, a właściwie w poprzednim, ponieważ mamy już  nowy, 2018, nasze dzieci  znalazły pod choinką same kreatywne prezenty. Zabawek mają na tyle dużo, że postawiliśmy na tę kategorię, która u nas w domu ostatnio wręcz króluje.

Starałam się naszemu młodszemu synkowi dobrać odpowiednią, dostosowaną do wieku książeczkę z możliwością wykonywania różnorodnych zadań.

Dlatego nadeszła pora na zabawę! A wydawnictwo Media Service Zawada ma bardzo bogatą ofertę w tym zakresie.

W nasze ręce wpadła książeczka Play-Doh Kreatywne Zabawy
Jest to seria książek. W każdej części znajdziemy mnóstwo zadań, łamigłówek, zagadek i... kolorowe naklejki. Także nie jest to tylko kolorowanka.

Poza kredkami potrzebna jest tutaj przede wszystkim wyobraźnia dziecka. A nasz Oluś ma jej wręcz nadprogramowo - jak chyba każde dziecko w jego wieku. Jednak ostatnio zainteresował się bardziej właśnie takimi książkami, które chociaż liczą mało stron, potrafią zachęcić dziecko do nauki poprzez zabawę. 

Początkowo zasiadł i dumał, od czego ma zacząć. 


Zaczęliśmy od owoców, które należy pomalować. 


I naprawdę wziął sobie zadanie do serca i bardzo się wczuł.


Jak widzicie jest leworęczny. Jednak jego starszy brat w tym wieku również pracował lewą ręką, a teraz, kiedy ma już 9 lat, jest praworęczny. Jest to dość ciekawe zjawisko, na które również jsko mama zwracam szczególną uwagę.

Na każdym z owoców jest kolorowa kropeczka, która wyznacza nam barwę danego przysmaku. I było to chyba dla niego najciekawsze zadanie. Zaczęliśmy powtarzać wszystkie kolory kredek. Poza tym zauważyłam, jak bardzo stara się nie wyjeżdżać poza linię. A kiedy już do tego doszło, kazał mi wymazywać gumką. Zabawa była naprawdę super. 

Efekt jak na prawie 4-latka jest naprawdę zaskakujący. 


W środku książeczki znajdują się również naklejki, które należy umieścić do poszczególnych zadań. 


Najbardziej zainteresowały go kaczuszki, które musieliśmy przykleić na jeziorze. 




Ja odklejałam, a Oluś umieścił je tam, gdzie chciał. 


Wydawać by się mogło, że jest tylko 16 stron, jednak dostarcza dziecku mnóstwo możliwości i nauki, a mianowicie:
- liczenie,
- rozpoznawanie liter, kształtów, kolorów.


Dla mnie bardzo ważny jest aspekt rozwoju umiejętności manualnej oraz koncentracja. Dzieci w ciągu dnia są bardzo żywe, czasami ciężko je zatrzymać chociaż na chwilę. Play-Doh Kreatywne Zabawy powoduje, że się wyciszają skupiając na powierzonych im w treści zadaniach. 

A kiedy wszystko uzupełnimy, na koniec możemy z pomocą rodziców wykonać dwie rzeczy. Jakie? Zostawiamy to w tajemnicy. 

Książeczka nie jest droga, myślę, że warto inwestować w rozwój naszych pociech, które w przyszłości będą owocować samymi sukcesami. 

Zakupić możemy je również na stronie: 

Copyright © 2016 Ewuczka recenzuje , Blogger