Walentynki to idealny moment, by pozwolić sobie na odrobinę przyjemności - tej małej, codziennej i bardzo osobistej.
Najnowsza edycja boxa kosmetycznego PURE BEAUTY Sweet Valentine to niezwykle urokliwa, walentynkowa oprawa, w której główną rolę grają dwa słodkie pieski - symbol bliskości, przyjaźni i bezwarunkowej miłości.
Najnowsza edycja boxa kosmetycznego PURE BEAUTY Sweet Valentine to niezwykle urokliwa, walentynkowa oprawa, w której główną rolę grają dwa słodkie pieski - symbol bliskości, przyjaźni i bezwarunkowej miłości.
Grafika jest lekka, radosna i pełna uroku, a obecność tych właśnie psich bohaterów nadaje całości ciepła i sprawia, że box wygląda jak prezent przygotowany z sercem.
To design, który nie tylko przyciąga wzrok, ale też subtelnie przypomina, że Walentynki to nie tylko miłość romantyczna, lecz także ta codzienna - pełna czułości, troski i małych przyjemności.
To zaproszenie do małego rytuału przyjemności i zadbania o siebie w wyjątkowym stylu.
Co mamy tym razem w środku?
GOLDEN ROSE PURE MATTE POWDER LIPSTICK - matowa pomadka do ust o pudrowym wykończeniu
(w boxie produkt pełnowymiarowy w losowym kolorze; sugerowana cena: 20,99 zł / 3,5 g)
W pudełku otrzymujemy losowo wybrany kolor. Ja posiadam nr 116. Jest bardzo ładny - taka neutralna tonacja. Dla mnie jednak zbyt mocna, ale wiem, komu tą pomadkę podaruje. Dodam, że się pięknie, minimalistycznie prezentuje.
NIVELAZIONE - krem do rąk
(w boxie produkt pełnowymiarowy; sugerowana cena: 10,99 zł /80 ml)
Do wyboru, również losowo, są trzy rodzaje produktów: silnie regenerująca maska do rąk na noc, lipidowy krem-kompres s.o.s do rąk oraz dermatologiczny krem naprawczy.
Jak widzicie mam ten ostatni, z czego bardzo się cieszę.
Przeznaczony jest do skóry ekstremalnie zniszczonej, podrażnionej wymagającej intensywnej regeneracji. Tzw. krem do zadań specjalnych. Dzięki zawartym emolientom (30%), ceramidom i prebiotykom poprawia poziom nawilżenia juz po pierwszej aplikacji, wyraźnie wygładza i redukuje szorstkość, a także regeneruje i wzmacnia barierę ochronną skóry.
Bez kremu do rąk się u mnie już nie obejdzie. Pomyśleć, że kiedyś byłam do nich anty nastawiona. Teraz nie wyobrażam sobie nie mieć takiego w domu, torebce, czy pracy. Ma delikatną, przyjemną konsystencję, a zapach kojarzy mi się z kosmetykami dla niemowląt. Przez moment wróciłam do przeszłości, kiedy miałam małe dzieci.
MAX FACTOR 2000 CALORIE LONG LASH ERA - tusz do rzęs
(w boxie produkt pełnowymiarowy; sugerowana cena: 46,99 zł /7,8 ml)
Wydłuża on każdą rzęsę, podkreśla spojrzenie i podobno utrzymuje efekt bardzo długo, a mianowicie od rana do wieczora. Dobrze się zmywa, bez tarcia i nie pozostawia smug.
Tusze do rzęs Max Factor od lat kupuję i jestem z nich zadowolona. Zobaczymy, jak ten się w praktyce sprawdzi. Trochę na swoją kolej poczeka, ponieważ aktualnie trzy inne na przemian używam.
EFEKTIMA - hydrożelowe płatki pod oczy
(w boxie1 z 3 losowo wybranych produktów pełnowymiarowych; sugerowana cena: 6,99 zł / 2 szt. - jedno opakowanie)
W tym przypadku również do wyboru były trzy różne ich warianty: SNAIL & VITAMIN C, RETINOL & VITAMINS i HIALU-ROSE.
W moim posiadaniu jest różowa wersja idealna do wykorzystania przed ważnym wyjściem lub spotkaniem, kiedy to np. skóra zmęczona jest po ciężkiej nocy, lub po prostu potrzebuje szybkiej poprawy wyglądu i odświeżenia.
Najlepiej nałożyć je pod oczami schłodzone na oczyszczoną skórę, przygładzić, aby dobrze przylegały i pozostawić na 20 minut. Easy ? No pewnie, że tak.
Z tej serii już kilka ich używałam i całkiem fajnie się sprawdziły. Te zostawię sobie i wykorzystam w momencie, kiedy dopadnie mnie gorszy dzień. Zobaczymy, czy aby na pewno przynoszą obiecany efekt.
BIOTANIQE - węglowa czarna maska peel-off
ARTISHOQ - szampon enzymatyczny
(w boxie produkt pełnowymiarowy; sugerowana cena: 24,99 zł / 50 ml)
To był pierwszy kosmetyk, na który w tej edycji zwróciłam szczególną uwagę. Dlaczego?
Dużo by tu wymieniać, ale pozostawię sobie moją opinię na nieco później i wspomnę Wsm o nim w osobnej recenzji.
Enzymatyczny szampon oczyszczający doskonale oczyszcza skórę głowy i włosy oraz wspomaga usuwanie zrogowaciałych komórek naskórka. Bromelaina, czyli otrzymany z ananasa enzym, delikatnie złuszcza wygładzając skórę, a pozyskany z kukurydzy kwas fitowy wspomaga naturalny cykl odnowy skóry. Ponadto zawiera ekstrakt z karczocha, który wygładza, zapobiega plątanu się włosów oraz redukuje ich elektryzowanie. Kompleks NMF natomiast chroni przed utratą wody.
Hmm... Lubię szampony, które dogłębnie oczyszczają, zwłaszcza skórę głowy. Najczęściej po takowe sięgam latem, kiedy to człowiek pod wpływem wysokich temperatur na potęgę się poci. Wtedy właśnie u mnie takie cudo wjeżdża i robi robotę. Ale chętnie i teraz go wypróbuję, a na pewno będę używać chociaż jeden raz w tygodniu.
SO!FLOW BY VIS PLANTIS - oczyszczająca maska z glinką redukująca sebum do skóry głowy
(w boxie produkt pełnowymiarowy; sugerowana cena: 19,99 zł / 100 ml)
Pochłania ona nadmiar sebum, odblokowuje pory i przedłuża świeżość włosów, dlatego też bardzo dobrze sprawdzi się u osób, które mają problem z przetłuszczaniem się czupryny.
Ja raczej do takowych nie należę i nie stosuje takich specyfików, dlatego poszukam koleżanki, dla której taka maska będzie wręcz niezbędna.
HEAN - sypki puder EVER GLOW
(w boxie1 z 2 losowo wybranych produktów pełnowymiarowych; sugerowana cena: 29,99 zł / 8 g)
Puder rozświetlający EVER GLOW o jedwabistej, ultralekkiej formule:
✓ idealnie stapia się ze skórą,
✓ mieniące się mikroperełki zawarte w pudrze odbijają światło, tworząc efekt fotokorekty - optycznie wygładzają rysy twarzy i maskują widoczność porów,
✓ skóra zyskuje świeży, wypoczęty wygląd oraz zdrowy blask,
✓ polecany jest dla każdego rodzaju cery, w tym również tej wrażliwej.
W tym przypadku do wyboru były losowo także puder sypki BAMBOO SETTING POWDER i tak po cichu liczyłam na to, że trafię właśnie na tą wersję. Ale mam rozświetlający i też się z tego powodu cieszę. Jeszcze go nie używałam, nie miałam po prostu okazji się z nim "pobawić", ale myślę, że lada moment po niego sięgnę.
Ciekawa jestem, czy te mieniące się mikroperełki nie będą zbyt przesadne, gdyż za takim efektem nie przepadam. Szok, że w ogóle w boxie w końcu jest jakiś puder. Wow.
VIANEK - nawilżający krem pod oczy
TUTTI FRUTTI EVERYBODY GLOW - multiwygładzający peeling myjący 3w1 #yuzuperfector z kwasami AHA i enzymami
DERMEDIC CICATOPY - ultrakojący krem naprawczy
(w boxie produkt pełnowymiarowy; sugerowana cena: 45,99 zł / 15 ml)
Jest to leciutki krem przeznaczony do pielęgnacji suchej lub wrażliwej skóry w okolicach oka. Nawilża ją, uelastycznia i poprawia jej koloryt. Ponadto usuwa oznaki zmęczenia oraz opóźnia procesy starzenia się skóry.
Miałam już kilka kremów pod oczy od Vianek i całkiem spoko się sprawdzały. Ten jednak dedykowany jest dosłownie pode mnie, na aktualny moment, ponieważ mam problem ze skórą w okolicy oka. Nie będę się tu rozdrabniać w szczegóły, ale jest ona w złym stanie ze względu na otaczające mnie wokół suche powietrze. Zaczynam testing - sprawdzimy jak wypadnie, a o efektach napisze Wam w osobnym wpisie.
TUTTI FRUTTI EVERYBODY GLOW - multiwygładzający peeling myjący 3w1 #yuzuperfector z kwasami AHA i enzymami
(w boxie produkt pełnowymiarowy; sugerowana cena: 24,99 zł / 200 ml)
Produkt polecany jest osobom, które cenią sobie połączenie głębokiego oczyszczenia z zapachem, który kusi owocowymi nutami. Kosmetyk łatwo się spłukuje i nie pozostawia tłustego filmu, dzięki czemu spełni oczekiwania nawet najbardziej wymagających. skutecznie usuwa martwy naskórek, pozostawiając skórę gładką i promienną.
Uwielbiam kosmetyki Tutti Frutti. Akurat peeling mi się przyda, ponieważ mój obecny kończy swój żywot. Dobrze, że mam nowy zapas, tym bardziej tej właśnie marki.
DERMEDIC CICATOPY - ultrakojący krem naprawczy
(w boxie produkt pełnowymiarowy; sugerowana cena: 54,99 zł / 40 ml)
Dermedic Cicatopy ultrakojący krem naprawczy to zaawansowany dermokosmetyk opracowany z myślą o codziennej pielęgnacji bardzo suchej, wrażliwej i skłonnej do podrażnień skóry, również tej objętej egzemą, alergią, atopowym zapaleniem skóry czy wypryskiem kontaktowym.
Dzięki unikalnemu kompleksowi Cicalinum®, który łączy kwasy tłuszczowe omega 3, 6 i 9, fitosterole oraz β-glukan, krem do skóry atopowej łagodzi świąd, zaczerwienienie oraz wspiera naturalną regenerację naskórka.
Myślę, że to będzie u nas hit, a przynajmniej mam taką nadzieję, gdyż nasz nastolatek ma podobne problemy skórne. Smarowidła, które dostaliśmy od dermatologa (dużo, dużo droższe) nie do końca się sprawdzają. Jako ciekawostkę dodam także, że może być bezpiecznie stosowany od pierwszego dnia życia, również na delikatną skórę powiek.
Na zakończenie mogę śmiało powiedzieć, że walentynkowa edycja SWEET VALENTINE od Pure Beauty to bardzo udane, dopracowane pudełko, które łączy przyjemność testowania z realnie użyteczną zawartością. Znajdziemy tu zarówno makijażowe bestsellery, jak i skuteczną pielęgnację do twarzy, ciała i włosów - idealną na domowe SPA i codzienny self-care. Mam swoje hity, o których Wam niebawem wspomnę.
To box, w którym większość produktów ma szansę zostać z nami na dłużej, a nie trafić na dno szuflady. Romantyczny klimat, różnorodność i praktyczność sprawiają, że jest to świetna edycja zarówno na prezent, jak i jako mała przyjemność dla samej siebie.
To box, w którym większość produktów ma szansę zostać z nami na dłużej, a nie trafić na dno szuflady. Romantyczny klimat, różnorodność i praktyczność sprawiają, że jest to świetna edycja zarówno na prezent, jak i jako mała przyjemność dla samej siebie.
















przyjemnych testów ;D
OdpowiedzUsuńMiłość do siebie to uczucie bezwarunkowe. Fajnie, że dzięki Pure Beauty możemy celebrować te uczucie ze zdwojoną, kosmetyczną siłą! ;) Zawartość bardzo mi się podoba ;)
OdpowiedzUsuń