Jeśli zaglądacie do mnie już od jakiegoś czasu, wiecie, że Dermedic jest jedną z moich ulubionych marek kosmetycznych.
Lubię ją przede wszystkim za połączenie dermokosmetycznego podejścia z produktami, które są przyjemne w codziennym stosowaniu. I moja cera to toleruje.

Tym razem chciałabym Wam przedstawić w/w marki krem z serii HYDRAIN - dogłębnie nawilżający, który
przeznaczony jest do pielęgnacji skóry suchej, bardzo suchej i odwodnionej. Czyli dla mnie.
I już na początku mogę powiedzieć - to jeden z tych kremów, które dają skórze naprawdę przyjemne uczucie komfortu.
Skład - czyli co odpowiada za nawilżenie?
Najważniejszym elementem formuły jest kompleks Aqualare®, zawierający wodę termalną oraz aż cztery postacie kwasu hialuronowego. Oprócz tego znajdziemy tutaj m.in. glicerynę, mocznik, trehalozę, alantoinę, argininę, witaminę E, a także składniki wspierające barierę skóry, w tym estry kwasów Omega-3 i Omega-6. Krem zawiera również filtry UVA i UVB SPF 15.
To właśnie takie połączenie sprawia, że produkt nie ogranicza się tylko do chwilowego efektu „miękkiej skóry”, ale ma wspierać jej prawidłowe nawodnienie i ograniczać utratę wody.
Opakowanie i aplikacja:
Krem zamknięty jest w eleganckim, minimalistycznym słoiczku o pojemności 50 ml. Typowe jak na Dermedic przystało.
Lubię ją przede wszystkim za połączenie dermokosmetycznego podejścia z produktami, które są przyjemne w codziennym stosowaniu. I moja cera to toleruje.

Tym razem chciałabym Wam przedstawić w/w marki krem z serii HYDRAIN - dogłębnie nawilżający, który
przeznaczony jest do pielęgnacji skóry suchej, bardzo suchej i odwodnionej. Czyli dla mnie.
I już na początku mogę powiedzieć - to jeden z tych kremów, które dają skórze naprawdę przyjemne uczucie komfortu.
Skład - czyli co odpowiada za nawilżenie?
Najważniejszym elementem formuły jest kompleks Aqualare®, zawierający wodę termalną oraz aż cztery postacie kwasu hialuronowego. Oprócz tego znajdziemy tutaj m.in. glicerynę, mocznik, trehalozę, alantoinę, argininę, witaminę E, a także składniki wspierające barierę skóry, w tym estry kwasów Omega-3 i Omega-6. Krem zawiera również filtry UVA i UVB SPF 15.
To właśnie takie połączenie sprawia, że produkt nie ogranicza się tylko do chwilowego efektu „miękkiej skóry”, ale ma wspierać jej prawidłowe nawodnienie i ograniczać utratę wody.
Opakowanie i aplikacja:
Krem zamknięty jest w eleganckim, minimalistycznym słoiczku o pojemności 50 ml. Typowe jak na Dermedic przystało.
Tutaj akurat mam wersje mini, którą otrzymałam w boxie kosmetycznym PURE BEAUTY.

Opakowanie jest proste, ale takie trochę charakterystyczne dla dermokosmetyków - nie ma tutaj zbędnych ozdobników i właśnie ta prostota najbardziej mi się podoba.
Aplikacja jest klasyczna - wystarczy niewielka ilość produktu, którą łatwo rozprowadzić po twarzy, szyi i dekolcie. Krem jest jak dla mnie baaaardzo wydajny, więc nie muszę nakładać grubej warstwy, żeby poczuć efekt nawilżenia.
Konsystencja i zapach:

Konsystencja jest kremowa, idealna, nie przesadnie ciężka. Na mojej skórze od razu daje poczucie otulenia i komfortu, a jednocześnie przy rozsądnej ilości nie mam wrażenia, że twarz jest obciążona. Znacie ten efekt tzw. "zaklejenia "? Aż wtedy jest ciężko i niefajnie. Tutaj tego nie odczułam.

Jeśli chodzi o zapach to jest on wyczuwalny: przyjemny i delikatny, jakby może nieco ogórkowy? W każdym razie mi on nie przeszkadza - jest świeży.

Opakowanie jest proste, ale takie trochę charakterystyczne dla dermokosmetyków - nie ma tutaj zbędnych ozdobników i właśnie ta prostota najbardziej mi się podoba.
Aplikacja jest klasyczna - wystarczy niewielka ilość produktu, którą łatwo rozprowadzić po twarzy, szyi i dekolcie. Krem jest jak dla mnie baaaardzo wydajny, więc nie muszę nakładać grubej warstwy, żeby poczuć efekt nawilżenia.
Konsystencja i zapach:

Konsystencja jest kremowa, idealna, nie przesadnie ciężka. Na mojej skórze od razu daje poczucie otulenia i komfortu, a jednocześnie przy rozsądnej ilości nie mam wrażenia, że twarz jest obciążona. Znacie ten efekt tzw. "zaklejenia "? Aż wtedy jest ciężko i niefajnie. Tutaj tego nie odczułam.

Jeśli chodzi o zapach to jest on wyczuwalny: przyjemny i delikatny, jakby może nieco ogórkowy? W każdym razie mi on nie przeszkadza - jest świeży.
Czy jest idealny dla każdego?
Pewnie nie. Każdy ma inną skórę, inne wymagania itd. Dla mnie i mojej suchej skóry jest w porządku, nie jest ciężki, szybko mi się wchłania, dobrze sprawdza pod makijaż, nie uczula.
W skrócie powiem tak: to nie jest kosmetyk, który ma zachwycać wymyślnym zapachem czy ekstrawaganckim opakowaniem. Dedykowany jest pod konkretny rodzaj cery. I o tym przy wyborze kremu do twarzy należy pamiętać. On ma po prostu dobrze zadbać o skórę. I mam wrażenie, że właśnie w tej prostocie tkwi jego siła. Ja to kupuję.
Miałam juz dwa pełnowymiarowe opakowania i będę sięgać po następne. Warto czaić się na różne promocje. Nie bez powodu jest to jedna z moich ulubionych firm kosmetycznych.

Brak komentarzy:
Dziękuję Ci bardzo za Twój komentarz.