Czarne maski peel-off od kilku lat przeżywają prawdziwy boom - obiecują natychmiastowe oczyszczenie porów, wygładzenie skóry i efekt „jak po zabiegu”.
Jedną z bardziej budżetowych i popularnych propozycji z drogerii jest Biotaniqe Pure Detox - Węglowa Czarna Maska Peel-Off.
od zachwytów nad efektem oczyszczenia, po narzekania na moc działania.
Sprawdźmy, jak wypada w praktyce.
Przyjrzyjmy się składowi kosmetyku:
- aktywny węgiel z drzewa Ubame - działa jak „magnes” na zanieczyszczenia i sebum,
- woda oczarowa (hamamelis) - pomaga zwężać pory i działa antybakteryjnie,
- wyciąg z dzikiej róży - łagodzi i neutralizuje wolne rodniki,
- fermenty probiotyczne (pro.aQua) - wspierają mikroflorę skóry,
- składniki filmotwórcze (np. PVA), dzięki którym maska zastyga i można ją zdjąć w całości.
- aktywny węgiel z drzewa Ubame - działa jak „magnes” na zanieczyszczenia i sebum,
- woda oczarowa (hamamelis) - pomaga zwężać pory i działa antybakteryjnie,
- wyciąg z dzikiej róży - łagodzi i neutralizuje wolne rodniki,
- fermenty probiotyczne (pro.aQua) - wspierają mikroflorę skóry,
- składniki filmotwórcze (np. PVA), dzięki którym maska zastyga i można ją zdjąć w całości.
Wygląd wizualny i konsystencja:
Już po wyciśnięciu z tuby maska robi wrażenie - jest meeega czarna, błyszcząca i bardzo, bardzo gęsta.
Już po wyciśnięciu z tuby maska robi wrażenie - jest meeega czarna, błyszcząca i bardzo, bardzo gęsta.
Konsystencja przypomina klej lub gęsty żel, który łatwo „ciągnie się” podczas aplikacji.
Po nałożeniu tworzy jednolitą, połyskującą warstwę, która stopniowo matowieje i - nie wiem do końca, jak to określić, ale twardnieje.
Po nałożeniu tworzy jednolitą, połyskującą warstwę, która stopniowo matowieje i - nie wiem do końca, jak to określić, ale twardnieje.
Wyschnięta wygląda jak cienka gumowa powłoka - dokładnie taka, którą aż kusi, by zdjąć jednym ruchem.
Czy pachnie?
A no taki jest to dość typowy dla kosmetyków oczyszczających zapach - świeży, lekko perfumowany, z nutą chemiczną. Nie jest duszący, ale też nie można go nazwać naturalnym.
A no taki jest to dość typowy dla kosmetyków oczyszczających zapach - świeży, lekko perfumowany, z nutą chemiczną. Nie jest duszący, ale też nie można go nazwać naturalnym.
Sposób aplikacji — jak robić to dobrze?
To maska, przy której technika naprawdę ma znaczenie.
1. Dokładnie oczyścić i osuszyć twarz,
2. Nałożyć dość grubą warstwę - cienka będzie się rwała,
3. Omijać okolice oczu, ust i brwi,
4. Pozostawić na ok. 20 minut lub do całkowitego wyschnięcia.
UWAGA: Zdejmować od dołu ku górze.
Resztki należy zmyć wodą.
To maska, przy której technika naprawdę ma znaczenie.
1. Dokładnie oczyścić i osuszyć twarz,
2. Nałożyć dość grubą warstwę - cienka będzie się rwała,
3. Omijać okolice oczu, ust i brwi,
4. Pozostawić na ok. 20 minut lub do całkowitego wyschnięcia.
UWAGA: Zdejmować od dołu ku górze.
Resztki należy zmyć wodą.
Maska faktycznie daje efekt natychmiastowego oczyszczenia i wygładzenia - jest to wyczuwalne już po pierwszej aplikacji.
Po jej zdjęciu skóra widocznie jest gładsza, pory wydają się mniejsze (usuwa tylko te drobne zaskórniki z twarzy), a cera bardziej matowa - co mi niekoniecznie odpowiada. Ale to znaczy, że całkiem dobrze usuwa nadmiar sebum.
Tyle z plusów. Jakie są zatem minusy? Wydaje mi się, że może nieco podrażnić skórę wrażliwą, naczynkową. Za bardzo jednak wysusza skórę, co może negatywnie wpływać na jej stan, ale tylko pod warunkiem, jeśli maskę zbyt często będziemy sobie nakładać. Momentami też ciężko się ją ściąga - ja nałożyłam ją na czole zbyt blisko włosów - mój błąd, co w efekcie trochę bolało .I szkoda, że nie usuwa głębokich zaskórników. Opakowanie zawierające kosmetyk w ilości 50 ml na spokojnie starczy na 2, może max 3 aplikacje. Ja jestem po dwóch, nie wiem, czy trzeci raz uda mi się ją nałożyć z tej ilości, jaka pozostała.
Uważam, że trzeba ją używać z głową. Będzie idealna dla cery tłustej i mieszanej. Mimo to nie przekreślam jej: warto spróbować i sprawdzić, czy aby na pewno Twoja skóra się z tą maską polubi.
Uważam, że trzeba ją używać z głową. Będzie idealna dla cery tłustej i mieszanej. Mimo to nie przekreślam jej: warto spróbować i sprawdzić, czy aby na pewno Twoja skóra się z tą maską polubi.























































