Ewuczka Recenzuje

Strony

  • Strona główna

3/06/2026 08:33:00 PM

Dermedic Cicatopy - ultrakojący krem naprawczy - s.o.s dla skóry

 Skóra bardzo sucha (moja), podrażniona czy atopowa potrafi być prawdziwym wyzwaniem - piecze, swędzi, reaguje na najmniejszy bodziec i sprawia, że codzienna pielęgnacja staje się walką o komfort. Tym bardziej teraz, w okresie zimowym. 

W takich sytuacjach zwykłe kremy nawilżające nie zawsze okazują się wystarczające. 
 
Natomiast dermokosmetykiobiecują więcej: ukojenie, regenerację i odbudowę bariery ochronnej skóry. 
Jednym z produktów, który zdobył sporą popularność wśród osób z problematyczną cerą, jest Dermedic Cicatopy - ultrakojący krem naprawczy. 
 
Czy rzeczywiście działa tak dobrze, jak sugerują opinie użytkowników?
 
Formuła kremu została opracowana z myślą o skórze bardzo wrażliwej, suchej i skłonnej do alergii czy egzemy. 
 
Wśród najważniejszych składników znajdziemy:

- β-glukan - znany ze swoich właściwości łagodzących i wspierających regenerację skóry,

- kompleks Cicalinum® - zawierający kwasy omega 3, 6 i 9 oraz fitosterole, które wzmacniają barierę hydrolipidową,

- masło shea - silnie odżywia i natłuszcza,

- olej lniany i olej kokosowy - działają kojąco i zmiękczają skórę

- składniki nawilżające, m.in. gliceryna i skwalan. 
 Jak widzicie krem zamknięty jest w niewielkiej, poręcznej tubce - typowej dla dermokosmetyków aptecznych. Opakowanie utrzymane jest w minimalistycznej, medycznej stylistyce, co podkreśla jego specjalistyczny charakter.
Sama konsystencja jest dość gęsta, ale nie ciężka. Po rozprowadzeniu tworzy na skórze delikatny, ochronny film, który jednak nie jest tłusty ani lepki. Szybko się wchłania i nie pozostawia nieprzyjemnego uczucia na skórze, dzięki czemu wydaje mi się, że można go stosować zarówno na noc, jak i w ciągu dnia pod makijaż. 
 
Co w efekcie otrzymujemy?
 
✔️ szybkie ukojenie pieczenia i swędzenia,

✔️ silne nawilżenie bez zapychania porów,

✔️ dobra tolerancja nawet przez bardzo wrażliwą skórę,

✔️ pomoc w zaostrzeniach AZS i egzemy,

✔️ możliwość stosowania punktowo na podrażnienia.
Na pogorszenie się stanu skóry jest idealny i świetnie się u nas sprawdza. Dodam jednak, że nie jest to lekki krem „dla każdego”, lecz specjalistyczne wsparcie w sytuacjach, gdy skóra potrzebuje intensywnej regeneracji i ukojenia. Jeśli zmagasz się z uczuciem ściągnięcia, pieczenia czy swędzenia i zwykłe kosmetyki nie przynoszą ulgi, ten krem może okazać się prawdziwym wybawieniem. Choć nie jest najtańszy, to według mnie wskazuje, że jego skuteczność w pełni rekompensuje koszt.
 
Czytaj więcej »
Posted by Ewcia Ewcia o 3/06/2026 08:33:00 PM 0
Podziel się!
Starsze posty

3/01/2026 10:00:00 PM

YASUMI Perfect Blend Cream - alternatywa podkładu w postaci delikatnego tonującego kremu SPF20

Jeżeli szukasz kosmetyku, który łączy pielęgnację z subtelnym makijażem, to zwróć uwagę na YASUMI Perfect Blend Cream. 
Dlaczego, już Ci wytłumaczę. Usiądź sobie wygodnie i przeczytaj zalety na temat tego kremu. 

Jest to innowacyjny produkt, zawierający bogatą gamę składników aktywnych, które korzystnie wpływają na kondycję skóry, czyli mamy tutaj:

Niacynamid - reguluje wydzielanie sebum, redukuje stany zapalne oraz przebarwienia,
 
Witamina E - znana ze swoich właściwości antyoksydacyjnych, chroni skórę przed szkodliwym działaniem wolnych rodników.

Fucogel - działa nawilżająco i kojąco, poprawiając komfort skóry.

Filtry przeciwsłoneczne SPF 20 - zapewniają ochronę przed promieniowaniem UV, pomagając w zapobieganiu fotostarzeniu skóry.

Dzięki tym składnikom, krem nie tylko upiększa, ale także pielęgnuje skórę, dbając o jej zdrowie i wygląd.
 Zamknięty jest w eleganckiej buteleczce o pojemności 30 ml. Jego minimalistyczny design z subtelnymi akcentami graficznymi doskonale wpisuje się w estetykę marki YASUMI.

Jego innowacyjna pompka airless zapewnia higieniczną aplikację oraz umożliwia wykorzystanie produktu do samego końca. Dzięki temu użytkowanie jest wygodne i ekonomiczne.
Posiadam odcień Natural 02. 
Jest to beżowy kolor, który doskonale dopasowuje się do średniej karnacji. Po aplikacji krem zmienia się w odcień idealnie współgrający z naturalnym kolorem skóry, nie tworząc efektu maski. 
 Krem początkowo ma biały kolor. Zaskakujący jest fakt, że po rozprowadzeniu zmienia odcień, maskując wszelkie niedoskonałości i sprawiając, że cera wygląda na gładką i jednolitą. 
 
Delikatnie kryje zaskórniki, drobne krostki i zaczerwienienia, dorównując pod tym względem lekkim podkładom. W dodatku utrzymuje się na skórze niemalże przez cały dzień i daje naturalne matowe wykończenie. 
 
Nie zapycha ani nie obciąża cery, nawet w przypadku takiej, która ma skłonność do niedoskonałości. Nie mówiąc o tym, że zapewnia ochronę przeciwsłoneczną na poziomie SPF 20, zabezpieczając przed szkodliwym wpływem promieniowania UV.
 Jest to doskonała alternatywa dla tradycyjnych podkładów, zapewniająca lekki, naturalny wygląd. Idealnie sprawdzi się na lato. Zostawiam go sobie właśnie na ten moment, kiedy temperatury szybują w górę i przy lepszej opaleniźnie ten odcień idealnie mi się sprawdzi. 
 
Czego mogę się czepić i nad czym najbardziej ubolewam? To niestety cena. Jest dość wysoka, chociaż czasami warto dodać trochę grosza i mieć coś dobrego i sprawdzonego. 
 

Czytaj więcej »
Posted by Ewcia Ewcia o 3/01/2026 10:00:00 PM 1
Podziel się!
Starsze posty

2/23/2026 06:30:00 AM

Walentynkowa odsłona boxa kosmetycznego PURE BEAUTY - SWEET VALENTINE

 Walentynki to idealny moment, by pozwolić sobie na odrobinę przyjemności - tej małej, codziennej i bardzo osobistej. 

Najnowsza edycja boxa kosmetycznego PURE BEAUTY Sweet Valentine to niezwykle urokliwa, walentynkowa oprawa, w której główną rolę grają dwa słodkie pieski - symbol bliskości, przyjaźni i bezwarunkowej miłości. 
 
Grafika jest lekka, radosna i pełna uroku, a obecność tych właśnie psich bohaterów nadaje całości ciepła i sprawia, że box wygląda jak prezent przygotowany z sercem. 
 
To design, który nie tylko przyciąga wzrok, ale też subtelnie przypomina, że Walentynki to nie tylko miłość romantyczna, lecz także ta codzienna - pełna czułości, troski i małych przyjemności.
 
To zaproszenie do małego rytuału przyjemności i zadbania o siebie w wyjątkowym stylu.
 
Co mamy tym razem w środku?  
 
GOLDEN ROSE PURE MATTE POWDER LIPSTICK - matowa pomadka do ust o pudrowym wykończeniu
(w boxie produkt pełnowymiarowy w losowym kolorze; sugerowana cena: 20,99 zł / 3,5 g) 
Zawiera kwas hialuronowy, olejek jojoba oraz witaminę E, których zadaniem jest nawilżenie i odżywienie. Posiada miękką i delikatną formułę ułatwiającą jej aplikację. Nadaje subtelne, pudrowo-matowe wykończenie ust. 
W pudełku otrzymujemy losowo wybrany kolor. Ja posiadam nr 116. Jest bardzo ładny - taka neutralna tonacja. Dla mnie jednak zbyt mocna, ale wiem, komu tą pomadkę podaruje. Dodam, że się pięknie, minimalistycznie prezentuje.  
                  
NIVELAZIONE - krem do rąk
 (w boxie produkt pełnowymiarowy; sugerowana cena: 10,99 zł /80 ml) 
Do wyboru, również losowo, są trzy rodzaje produktów: silnie regenerująca maska do rąk na noc, lipidowy krem-kompres s.o.s do rąk oraz dermatologiczny krem naprawczy. 
 
Jak widzicie mam ten ostatni, z czego bardzo się cieszę. 
 
Przeznaczony jest do skóry ekstremalnie zniszczonej, podrażnionej wymagającej intensywnej regeneracji. Tzw. krem do zadań specjalnych. Dzięki zawartym emolientom (30%), ceramidom i prebiotykom poprawia poziom nawilżenia juz po pierwszej aplikacji, wyraźnie wygładza i redukuje szorstkość, a także regeneruje i wzmacnia barierę ochronną skóry. 
 
Bez kremu do rąk się u mnie już nie obejdzie. Pomyśleć, że kiedyś byłam do nich anty nastawiona. Teraz nie wyobrażam sobie nie mieć takiego w domu, torebce, czy pracy. Ma delikatną, przyjemną konsystencję, a zapach kojarzy mi się z kosmetykami dla niemowląt. Przez moment wróciłam do przeszłości, kiedy miałam małe dzieci.  

MAX FACTOR 2000 CALORIE LONG LASH ERA - tusz do rzęs 
 (w boxie produkt pełnowymiarowy; sugerowana cena: 46,99 zł /7,8 ml)
Wydłuża on każdą rzęsę, podkreśla spojrzenie i podobno utrzymuje efekt bardzo długo, a mianowicie od rana do wieczora. Dobrze się zmywa, bez tarcia i nie pozostawia smug. 
 
Tusze do rzęs Max Factor od lat kupuję i jestem z nich zadowolona. Zobaczymy, jak ten się w praktyce sprawdzi. Trochę na swoją kolej poczeka, ponieważ aktualnie trzy inne na przemian używam.  
EFEKTIMA - hydrożelowe płatki pod oczy 
 (w boxie1 z 3 losowo wybranych produktów pełnowymiarowych; sugerowana cena: 6,99 zł / 2 szt. - jedno opakowanie)
W tym przypadku również do wyboru były trzy różne ich warianty: SNAIL & VITAMIN C, RETINOL & VITAMINS i HIALU-ROSE. 
 
 W moim posiadaniu jest różowa wersja idealna do wykorzystania przed ważnym wyjściem lub spotkaniem, kiedy to np. skóra zmęczona jest po ciężkiej nocy, lub po prostu potrzebuje szybkiej poprawy wyglądu i odświeżenia. 
 
Najlepiej nałożyć je pod oczami schłodzone na oczyszczoną skórę, przygładzić, aby dobrze przylegały i pozostawić na 20 minut. Easy ? No pewnie, że tak. 
 
Z tej serii już kilka ich używałam i całkiem fajnie się sprawdziły. Te zostawię sobie i wykorzystam w momencie, kiedy dopadnie mnie gorszy dzień. Zobaczymy, czy aby na pewno przynoszą obiecany efekt.  

BIOTANIQE - węglowa czarna maska peel-off
 (w boxie produkt pełnowymiarowy; sugerowana cena: 24,99 zł / 50 ml)
To był pierwszy kosmetyk, na który w tej edycji zwróciłam szczególną uwagę. Dlaczego? 
 
Dużo by tu wymieniać, ale pozostawię sobie moją opinię na nieco później i wspomnę Wsm o nim w osobnej recenzji.  

ARTISHOQ - szampon enzymatyczny
 (w boxie produkt pełnowymiarowy; sugerowana cena: 31,99 zł / 150 ml)
Enzymatyczny szampon oczyszczający doskonale oczyszcza skórę głowy i włosy oraz wspomaga usuwanie zrogowaciałych komórek naskórka. Bromelaina, czyli otrzymany z ananasa enzym, delikatnie złuszcza wygładzając skórę, a pozyskany z kukurydzy kwas fitowy wspomaga naturalny cykl odnowy skóry. Ponadto zawiera ekstrakt z karczocha, który wygładza, zapobiega plątanu się włosów oraz redukuje ich elektryzowanie. Kompleks NMF natomiast chroni przed utratą wody. 
 
Hmm... Lubię szampony, które dogłębnie oczyszczają, zwłaszcza skórę głowy. Najczęściej po takowe sięgam latem, kiedy to człowiek pod wpływem wysokich temperatur na potęgę się poci. Wtedy właśnie u mnie takie cudo wjeżdża i robi robotę. Ale chętnie i teraz go wypróbuję, a na pewno będę używać chociaż jeden raz w tygodniu. 

SO!FLOW BY VIS PLANTIS - oczyszczająca maska z glinką redukująca sebum do skóry głowy 
 (w boxie produkt pełnowymiarowy; sugerowana cena: 19,99 zł / 100 ml)
Pochłania ona nadmiar sebum, odblokowuje pory i przedłuża świeżość włosów, dlatego też bardzo dobrze sprawdzi się u osób, które mają problem z przetłuszczaniem się czupryny. 
 
Ja raczej do takowych nie należę i nie stosuje takich specyfików, dlatego poszukam koleżanki, dla której taka maska będzie wręcz niezbędna.  

HEAN - sypki puder EVER GLOW
 (w boxie1 z 2 losowo wybranych produktów pełnowymiarowych; sugerowana cena: 29,99 zł / 8 g) 
Puder rozświetlający EVER GLOW o jedwabistej, ultralekkiej formule:
 
✓ idealnie stapia się ze skórą,
 
✓ mieniące się mikroperełki zawarte w pudrze odbijają światło, tworząc efekt fotokorekty - optycznie wygładzają rysy twarzy i maskują widoczność porów,

✓ skóra zyskuje świeży, wypoczęty wygląd oraz zdrowy blask,
 
✓ polecany jest dla każdego rodzaju cery, w tym również tej wrażliwej. 
 
W tym przypadku do wyboru były losowo także puder sypki BAMBOO SETTING POWDER i tak po cichu liczyłam na to, że trafię właśnie na tą wersję. Ale mam rozświetlający i też się z tego powodu cieszę. Jeszcze go nie używałam, nie miałam po prostu okazji się z nim "pobawić", ale myślę, że lada moment po niego sięgnę. 
 
Ciekawa jestem, czy te mieniące się mikroperełki nie będą zbyt przesadne, gdyż za takim efektem nie przepadam. Szok, że w ogóle w boxie w końcu jest jakiś puder. Wow. 
 
VIANEK - nawilżający krem pod oczy
 (w boxie produkt pełnowymiarowy; sugerowana cena: 45,99 zł / 15 ml) 
 
Jest to leciutki krem przeznaczony do pielęgnacji suchej lub wrażliwej skóry w okolicach oka. Nawilża ją, uelastycznia i poprawia jej koloryt. Ponadto usuwa oznaki zmęczenia oraz opóźnia procesy starzenia się skóry. 
 
Miałam już kilka kremów pod oczy od Vianek i całkiem spoko się sprawdzały. Ten jednak dedykowany jest dosłownie pode mnie, na aktualny moment, ponieważ mam problem ze skórą w okolicy oka. Nie będę się tu rozdrabniać w szczegóły, ale jest ona w złym stanie ze względu na otaczające mnie wokół suche powietrze. Zaczynam testing - sprawdzimy jak wypadnie, a o efektach napisze Wam w osobnym wpisie.  

TUTTI FRUTTI EVERYBODY GLOW - multiwygładzający peeling myjący 3w1 #yuzuperfector z kwasami AHA i enzymami 
 (w boxie produkt pełnowymiarowy; sugerowana cena: 24,99 zł / 200 ml) 
 Produkt polecany jest osobom, które cenią sobie połączenie głębokiego oczyszczenia z zapachem, który kusi owocowymi nutami. Kosmetyk łatwo się spłukuje i nie pozostawia tłustego filmu, dzięki czemu spełni oczekiwania nawet najbardziej wymagających. skutecznie usuwa martwy naskórek, pozostawiając skórę gładką i promienną. 
 
Uwielbiam kosmetyki Tutti Frutti. Akurat peeling mi się przyda, ponieważ mój obecny kończy swój żywot. Dobrze, że mam nowy zapas, tym bardziej tej właśnie marki.  

DERMEDIC CICATOPY - ultrakojący krem naprawczy
 (w boxie produkt pełnowymiarowy; sugerowana cena: 54,99 zł / 40 ml) 
Dermedic Cicatopy ultrakojący krem naprawczy to zaawansowany dermokosmetyk opracowany z myślą o codziennej pielęgnacji bardzo suchej, wrażliwej i skłonnej do podrażnień skóry, również tej objętej egzemą, alergią, atopowym zapaleniem skóry czy wypryskiem kontaktowym. 
 
Dzięki unikalnemu kompleksowi Cicalinum®, który łączy kwasy tłuszczowe omega 3, 6 i 9, fitosterole oraz β-glukan, krem do skóry atopowej łagodzi świąd, zaczerwienienie oraz wspiera naturalną regenerację naskórka. 
 
Myślę, że to będzie u nas hit, a przynajmniej mam taką nadzieję, gdyż nasz nastolatek ma podobne problemy skórne. Smarowidła, które dostaliśmy od dermatologa (dużo, dużo droższe) nie do końca się sprawdzają. Jako ciekawostkę dodam także, że może być bezpiecznie stosowany od pierwszego dnia życia, również na delikatną skórę powiek. 
Na zakończenie mogę śmiało powiedzieć, że walentynkowa edycja SWEET VALENTINE od Pure Beauty to bardzo udane, dopracowane pudełko, które łączy przyjemność testowania z realnie użyteczną zawartością. Znajdziemy tu zarówno makijażowe bestsellery, jak i skuteczną pielęgnację do twarzy, ciała i włosów - idealną na domowe SPA i codzienny self-care. Mam swoje hity, o których Wam niebawem wspomnę. 

To box, w którym większość produktów ma szansę zostać z nami na dłużej, a nie trafić na dno szuflady. Romantyczny klimat, różnorodność i praktyczność sprawiają, że jest to świetna edycja zarówno na prezent, jak i jako mała przyjemność dla samej siebie. 
Czytaj więcej »
Posted by Ewcia Ewcia o 2/23/2026 06:30:00 AM 2
Podziel się!
Labels:
Biżuteria, BOX, Kosmetyki, Pure Beauty
Starsze posty

2/22/2026 05:52:00 AM

Defrosting Set – czas na odwilż w pielęgnacji

 Koniec pielęgnacyjnego snu zimowego! 
 
Gdy skóra po chłodnych miesiącach jest poszarzała, zmęczona i spragniona blasku, Defrosting Set przychodzi z pomocą. 
To starannie dobrany box od marek Garnier i Mixa, który ma za zadanie przywrócić skórze twarzy i włosom równowagę, energię oraz zdrowy glow. 
 
W zestawie znalazły się kosmetyki odżywcze, regenerujące i rozświetlające - idealne na moment przejścia z zimy w wiosnę.

Garnier Vitamin C+ - serum na przebarwienia 4% (N)niacynamid + witamina Cg + kwas salicylowy + melasyl™)

To serum to prawdziwy hit wśród produktów rozświetlających. 

Jego zadaniem jest redukcja przebarwień, wyrównanie kolorytu skóry oraz dodanie jej blasku. 
 
Lekka, szybko wchłaniająca się formuła nie obciąża skóry i świetnie sprawdza się pod makijaż. 
 
Wizualnie przyciąga uwagę minimalistycznym, żółtym opakowaniem z pipetą, które od razu kojarzy się z energią witaminy C.
 
Na jego temat już pisałam recenzję, którą znajdziecie tutaj. Cóż mogę dodać - według mnie regularnie stosowane naprawdę poprawia wygląd skóry. Cera wygląda na bardziej wypoczętą i promienną.

Garnier Vitamin C - maseczka rozświetlająca do twarzy z witaminą C w płachcie
Maseczka w płachcie to szybki sposób na natychmiastowe odświeżenie skóry. 

Intensywnie nawilża, wygładza i dodaje blasku już po jednym użyciu. Idealna na wieczór „dla siebie” albo przed ważnym wyjściem.
 
Wielokrotnie ją już używałam - efekt glow widoczny jest od razu, skóra jest miękka i wyraźnie bardziej świetlista.

Garnier Skin Naturals - płyn micelarny z witaminą CG
Ten kultowy micel to połączenie skutecznego demakijażu z działaniem rozświetlającym. 

Jest delikatny dla skóry, nie pozostawia uczucia ściągnięcia i świetnie radzi sobie nawet z makijażem oczu.
 
Dla mnie to niezawodny klasyk - daję duży plus za świeżość i brak podrażnień.

NOWOŚĆ: Garnier Fructis Hair Food KIWI - maska do włosów
Przeznaczona jest do włosów normalnych, które szybko się przetłuszczają. 
 
Hej lekka, wegańska formuła z ekstraktem z kiwi pomaga oczyścić skórę głowy i dodać włosom świeżości. Może być stosowana jako odżywka lub maska. 
Fajnie, że Garnier co chwilę wprowadza na rynek nowości kosmetyczne. Aż miło sięgać i próbować. Ta wersja cudownie pachnie. Włosy po jej aplikacji są miękkie, lżejsze i dłużej zachowują świeżość. Jest idealna właśnie na „odwilż” po zimowych czapkach.

Mixa Anti-Redness - kojące serum do twarzy
Serum stworzone z myślą o skórze wrażliwej i reaktywnej, które pomaga łagodzić podrażnienia oraz wzmacnia barierę ochronną skóry. 

W składzie znajdują się m.in. pantenol i niacynamid, znane ze swoich właściwości kojących i nawilżających. 
 
Produkt ma lekką, szybko wchłaniającą się konsystencję, a jego minimalistyczne, apteczne opakowanie podkreśla dermatologiczny charakter.

Według mnie świetnie sprawdza się, gdy skóra potrzebuje ukojenia i regeneracji - przywraca komfort i dobrze współgra z dalszą pielęgnacją.

Podsumowanie:

Defrosting Set to przemyślany box, który idealnie wpisuje się w potrzeby skóry po zimie. Łączy rozświetlenie, nawilżenie i regenerację, nie zapominając o wrażliwej cerze i włosach. To zestaw, który faktycznie ma sens - zarówno jako reset pielęgnacyjny, jak i przyjemna inspiracja do wiosennej rutyny.
 
GARNIER, MIXA i PURE BEAUTY - dziękuję bardzo za to wspaniałe pudełko kosmetyczne. 

#garnier #mixa #skincare #haircare
@garnierpolska @mixa_polska
Czytaj więcej »
Posted by Ewcia Ewcia o 2/22/2026 05:52:00 AM 1
Podziel się!
Starsze posty

2/17/2026 07:59:00 PM

Tutorial: jak wykonać świecący prezent LED - efektowną nie tylko bożonarodzeniową ozdobę DIY


Jeśli szukasz lekkiej, przytulnej i efektownej ozdoby do domu, świecący prezent wykonany z patyczków do szaszłyków i owinięty włóczką będzie idealny
. 
W sklepach takowy w zależności od jego wielkości … troszkę kosztuje. A gdyby sobie go samemu zrobić? 

Postanowiłam z synem podjąć wyzwanie i taką ozdobę w domu wykonać. 

Co będzie nam potrzebne:

✓ czas + chęci + szczypta wyobraźni,

✓ patyczki do szaszłyków (można użyć dłuższych lub krótszych w zależności od wymiaru prezentu),

✓ szczypce (obcinaczki),

✓ klej na gorąco + pistolet,

✓ włóczka wełniana (kolor według uznania),

✓ lampki LED na baterie (najlepiej drucikowe),

✓ nożyczki,

✓ wstążka do zrobienia kokardy (tudzież inne ozdoby – według uznania i wyobraźni).


Instrukcja krok po kroku:

1. Przygotuj patyczki do szaszłyków:

Odetnij (najwygodniej obcinaczkami) zaostrzone końcówki.

Jeśli chcesz mieć równe krawędzie, skróć patyczki do tej samej długości. 

2. Sklej kwadratową ramkę:
 
Utwórz dwa kwadraty z czterech patyczków sklejonych na rogach.
 
Niestety nie zdążyłam w tym kroku zrobić zdjęcia, ale myślę że to chyba jasne, jak należy to wykonać.  
 
Sklejaj dobrze rogi, czasami konstrukcja nie trzyma się tak, jak byśmy tego chcieli. 
Widoczny nadmiar kleju można później owinąć nicią, nie będzie on widoczny ani rzucał się w oczy. 

Będą to Twoje dolna i górna podstawa. 

3. Połącz kwadraty w przestrzenną konstrukcję:

Przyklej cztery patyczki w pionie na każdym rogu dolnej podstawy.

Upewnij się, że są proste. 

Następnie do patyczków w pionie przyklej górną podstawę. 

Powstanie lekka „kostka” - szkielet Twojego prezentu.

Może nim trochę chwiać - w tym celu możesz dołożyć jeszcze patyczki co wzmocni konstrukcję.

4. Owiń konstrukcję włóczką:

Gdy klej Twojej "kostki" wyschnie, zacznij owijać szkielet włóczką wełnianą:

Prowadź nici poziomo, pionowo lub na krzyż, tworząc miękką, ażurową powierzchnię.
 
Nie owijaj zbyt gęsto, aby światło mogło ładnie przenikać przez włóczkę.

Od czasu do czasu zabezpieczaj włóczkę klejem, aby się nie przesuwała.

PS: nie naciągaj za bardzo nici, puść luzem i zwijaj. 

5. Umieść lampki LED w środku:

Włóż lampki do wnętrza ozdoby i rozłóż je równomiernie.

Drucikowe lampki wygodnie jest układać spiralnie lub luźno, by światło rozchodziło się równomiernie.

Pudełko z bateriami możesz delikatnie przykleić do jednego rogu od środka, by się nie przesuwało.

Najlepiej w takim miejscu, aby mieć swobodny dostęp do zapalania / gaszenia lampek bądź wymiany baterii. 

6. Dodaj ozdoby - my zrobiliśmy kokardę:
 
 Możesz ozdobić czym tylko chcesz - tutaj wyobraźnia nie gra roli. 
 
Do naszej ozdoby wykorzystaliśmy poniższe rzeczy:
Efekt wyszedł tak: 

Jak widzicie kokardę umieściliśmy na górze - myślę że to idealne miejsce:

Włącz lampki i gotowe!

Ozdoba będzie pięknie świecić w półmroku, tworząc ciepły, świąteczny klimat. Jest prosty do zrobienia, wygląda bardzo dekoracyjnie, a po włożeniu do środka lampek LED tworzy piękny, miękki blask. Taka ozdoba świetnie sprawdzi się pod choinką, na komodzie czy jako element świątecznej aranżacji stołu.

Największym problemem w trakcie tworzenia tej dekoracji było dla nas owijanie nicią konstrukcji. 
Chcąc, aby układała się prosto zbyt mocno ją naciągaliśmy, przez co konstrukcja zaczęła nam się wyginać.  

Czytaj więcej »
Posted by Ewcia Ewcia o 2/17/2026 07:59:00 PM 1
Podziel się!
Labels:
div
Starsze posty

2/12/2026 06:20:00 PM

Sesderma C-VIT – liposomowe serum z witaminą C, które dodaje skórze blasku

 Serum z witaminą C od marki Sesderma to kosmetyk, który obiecuje dodać skórze promienności, wyrównać jej koloryt i zadbać o ochronę antyoksydacyjną - wszystko dzięki liposomalnej formule, która ma pomagać składnikom lepiej przenikać w głąb naskórka. 
Ten produkt często pojawia się w rutynach osób, które szukają „rozświetlenia” i wsparcia w walce ze zmęczoną cerą i pierwszymi oznakami starzenia.
 
 Bazuje przede wszystkim na 3-O-etylowym kwasie askorbinowym, czyli stabilnej formie witaminy C, odpornej na utlenianie i bardziej efektywnej niż klasyczna postać kwasu askorbinowego. To ona odpowiada za działanie antyoksydacyjne, rozświetlenie i wspomaganie syntezy kolagenu.

W składzie znajdziemy też:

  • Wyciąg z miłorzębu japońskiego i kwercetynę – substancje przeciwutleniające,

  • Pterostilben i peptydy – wspierają kondycję skóry i jej jędrność,

  • Kwas hialuronowy – dogłębne nawilżenie, 

  • Wyciąg z morwy białej – działanie rozjaśniające koloryt.

Taka mieszanka sprawia, że serum nie tylko rozświetla cerę, ale też działa w sposób kompleksowy – od ochrony antyoksydacyjnej po wsparcie elastyczności i nawodnienia. 
 Zamknięte jest w eleganckiej buteleczce z pipetką - klasyczny i praktyczny format, który ułatwia dawkowanie i sprawia, że produkt jest wydajny. 
Konsystencja jest lekka i płynna, dzięki czemu serum szybko się rozprowadza i wchłania.
 
 Zapach serum jako delikatny, cytrusowy, owocowy, co sprawia, że stosowanie rano jest przyjemne i dodaje poczucia świeżości.
Serum Sesderma C‑VIT liposomowe to ciekawa propozycja dla osób, które chciałyby wprowadzić do swojej rutyny witaminę C w stabilnej formie, cenią sobie rozświetlenie i nawilżenie oraz oczekują delikatnego efektu antyoksydacyjnego. Działa bardzo łagodnie, ale skutecznie podkreśla zdrowy wygląd skóry i może być świetnym elementem codziennej pielęgnacji - zarówno rano, jak i wieczorem. Efekty różnią się w zależności od potrzeb skóry, jednak dla wielu osób to serum stało się kosmetykiem „must-have”. Dla mnie to takie "wow" bez agresywnego działania. Idealne na lato. Wiem to, ponieważ już to serum używałam i świetnie mi się sprawdziło. Nie bez powodu jest to bestseller tejże właśnie marki. 
 
Czytaj więcej »
Posted by Ewcia Ewcia o 2/12/2026 06:20:00 PM 1
Podziel się!
Labels:
BOX, Kosmetyki, Pure Beauty, twarz
Starsze posty
Starsze posty Strona główna
Subskrybuj: Komentarze (Atom)


Na imię mam Ewa, pochodzę z pięknego, słonecznego Dolnego Śląska. Jestem mamą dwójki wspaniałych, rozbrykanych synków. Na co dzień pracuję w branży motoryzacyjnej, zaś wolne chwile spędzam z dziećmi, a w międzyczasie zajmuję się moją pasją, jaką jest m.in. fotografia oraz pisanie o wszystkim, co mnie interesuje.

  • Kontakt / Współpraca:
  • Polityka prywatności:

Liczba odwiedzających człowieków



Limitowana luksusowa edycja boxa kosmetycznego PURE BEAUTY - ROYALty#14

 Limitowana edycja ROYALty #14 to coś więcej niż zestaw kosmetyków - to zaproszenie do świata ekskluzywnej pielęgnacji, który otuli cię dop...


  • Tutorial: jak w prostu sposób uszyć strój ducha na Halloween
    Czas na stroje Halloween to idealny moment przed zabawami w przedszkolach i szkołach. Chociaż dla mnie to akurat moment wyciszenia, przemyśl...
  • Test mydełka do odplamiania dr Beckmann
    Dałam ciała... A właściwie nie ja, a mój młodszy syn... Zamówiłam idealną, długą, zwiewna spódnicę. Dodam, ze mam tylko aż 189 cm wzrostu (w...
  • Hit 2017 roku: "Myśl, kojarz, rzucaj - "Gorący ziemniak - pytania graczy" edycja specjalna (Alexander)
    Czas spędzony z najbliższymi jest zapewne nie tylko dla mnie bezcenny. Staram się każdą minutę przeznaczać dzieciom. Czasami brakuje tej w...

Szukaj na tym blogu

Archive

Translate

MÓJ FUNPAGE:

MÓJ FUNPAGE:
Strona https://ewuczkarecenzuje.blogspot.com korzysta z narzędzi analitycznych - zbieranie danych jest anonimowe

MÓJ PROFIL NA INSTAGRAMIE:

MÓJ PROFIL NA INSTAGRAMIE:
Obsługiwane przez usługę Blogger.
Ⓒ 2018 Ewuczka Recenzuje. Design created with by: Brand & Blogger. All rights reserved.