wtorek, 18 lipca 2017

Zaful Haul (ww)

Zaful Haul (ww)
 Witajcie, witajcie....

Coś dawno u mnie haulu nie było. 

Wynika to niestety z tego, iż nałożyło mi się parę spraw na raz i nie miałam kiedy się tym zająć. Dlatego postanowiłam szybciutko nadgonić i pokazać Wam dzisiaj, co sobie zamówiłam.

Wspominałam Wam już w wishliście, którą robiłam 22 czerwca 2017 co dokładnie zamawiam.
Kto nie czytał zapraszam do lektury - wishlista Zaful 22.06.2017 

Oczywiście wszystko ze sklepu ZAFUL

Dlatego nie przedłużając przechodzę do rzeczy.

Zamówiłam sobie trzy pozycje:



Najzwyklejsza na świecie pleciona bransoletka...

ANCHOR BUTTERFLY BRAIDED BRACELET - COLORMIX
- 2,49 $ -

Akurat jej nie ma na liście, którą wtedy robiłam. Nie zamierzałam jej zamawiać. Jednak moja mama takie bardzo lubi, już jedną jej podarowałam, więc dam i tę, będzie się cieszyła. 

Ta jest z motylkiem, kotwicą oraz napisem "love". Pewnie to prymitywne "love" jej się nie spodoba.
Al będę mogła w to miejsce zawsze coś innego jej wstawić.



Wtedy spodobała mi się też letnia sukienka.

HALTER CONVERTIBLE SAILOR RETRO SWIMMDRESS BATHING SUIT 
black & white
- składając zamówienie była po 20,49 $, a obecnie jest na wyprzedaży za 17,40 $ -


Trochę się jej obawiałam z względu na rozmiar, jednak zaryzykowałam i wzięłam rozmiar L. XL lub 2 XL byłby na bank na mnie za szeroki. 
Jest to poliestrowa sukienka z typowego materiału, z którego robione są stroje kąpielowe. 


Ma bardzo ładny przód:


Miseczki nie są typu "push-up", ale akurat tego się spodziewałam i mogę je nieco przerobić, gdyż natura za słabo mnie w ich zawartość wyposażyła. Niestety, strasznie nad tym cał życie ubolewam...

Nie trzeba się martwić, że nam się zsunie, ponieważ raz: ma opcję wiązania na szyi, a dwa: jest gumka, która idealnie się trzyma, nie jest ani ciasno, ani luźno.


Aleeeee.... wiecie, że diabeł twki w szczegółach.

Wszystko by było w porządku. Ale jest jednak jakieś ale. I to nie sukienka jest tutaj winna. 

Jestem po prostu za wysoka !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Już Wam wyjaśniam, w czym tkwi problem. Kiedy chciałam ją założyć przez głowę, po drodze napotkałam pewną ... blokadę. Otóz sukienka ta wyposażona jest od spodu w ........... spodenki


Jest to również dobre rozwiązanie, ponieważ czy mi ją wiatr podwieje, czy się nachylimy, nie widać tego, co mamy pod spodem, a mianowicie pupasi. Blasku księżyca lepiej do ludzi nie wystawiać haha.

No i te spodenki to cały mój problem. Ponieważ zakładając sukienkę proporcje mego ciała są za długie i ciągnie mnie w kroczu. Kiedy luzuje wiązanie na szyi miseczki zbyt nisko się układają, w efekcie czego nie wygląda to za dobrze. Uwierzcie mi.

Ale mama obiecała mi to ogarnąć, więc mam nadzieję, że jszcze będę ją nosić, ponieważ bardzo mi się podoba. 


A na koniec moja perełeczka....

COLOR BLOCK METAL COVER CROSSBODY BAG - black 
20,30 $


Jest identyczna jak na zdjęciu. 


Z przodu jst otwór, dzięki któremu zamykamy torebkę.


Metalowa blaszka z przodu byłaby ładniejsza w kolorze srebrnym, ale i tak mi się też taka bardzo podoba. Zabzpieczona była folią ochronną, aby nie doszło do zarysowań, a którą bez problemu ściągnęłam.


W środku mamy zameczek i jedną kieszonkę z boku.


Środek wyposażony jest w ni to brązowy, ni to złoty elegancki materiał. 



 O spód również nie musimy się martwić, że zniszczymy.



No i oczywiście jest regulowany pasek, który w każdej chwili możemy sobie skrócić, bądź wydłużyć.



Jestem nią zachwycona. Mam wreszcie małą, podręczną torebeczkę na portfel, kluczyki i telefon.


Mogę Wam jak najbardziej polecić, problem polega niestety na tym, że została wyprzedana.
Szkoda, bo czaję się również na taką ale w kolorze modnej w tym sezonie mięty.


Na koniec raz jeszcze podaję Wam wszystkie linki, w które możecie klikać, aby ponownie sobie zobaczyć rzeczy:
1. Strona główna ZAFUL: klik
2. Pleciona bransoletka: klik
3. Sukienka kąpielowa: klik 
4. Torebeczka: klik 

Polecam wskoczyć również na tzw. "halter bathing suit" tutaj ------> klik

Dzięki temu, że wejdziecie w te linki i klikniecie być może wkrótce znowu wrócę z haulem.
 

poniedziałek, 17 lipca 2017

Wspomnienia na wyciągnięcie dłoni - SAAL DIGITAL

Wspomnienia na wyciągnięcie dłoni - SAAL DIGITAL

Nie wiem, czy pamiętacie, ale 4 czerwca 2017 roku odbyło się kolejne, ważne wydarzenie w naszym zyciu, czyli I Komunia Swięta naszego małego, a z drugiej strony już dużego syna. 


Mnóstwo długich, niekończących się prób musieliśmy przejść, aby doszło wreszcie do tego wyczekiwanego przez wszystkich dnia. I powiem Wam, że jakoś spokojnie, bez stresu było. Macio też się nie denerwował, a ja patrzyłam w niebo prosząc, żeby nie było upałów. Pogoda była świetna, ani gorąco, ani zimno, jednak mimo wszystko jedno z dzieci "leciało" z ambony trzymając mikrofon w ręku. Wewnątrz było duszo. Bardzo duszno. 

Kiedy nadszedł już wieczór, emocje zdążyły opaść, goście porozjeżdżali się w swoje strony, a u nas w domu zapanowała piękna cisza.... zabrałam się za robienie zdjęć. Tak tak... wiem, zamiast odpocząć, to mi się zachciało pstrykać. Ale kwiaty były świeże, chciałam ten fakt trochę wykorzystać. 


Kiedy każdy z rodziców otrzymał płytę z filmem z całej ceremonii, plus dodatkowo jedyne 357 zdjęć, złapałam się za głowę i zastanawiałam się, co by tu zrobić, aby wyszczególnić te najpiękniejsze i mieć do nich dostęp na wyciagnięcie ręki.

Dlatego postanowiłam zamówić fotoksiążkę z Saal Digital.


Wybraliśmy fotoksiążkę z klasą w formacie 15 x 21 cm.



Jest to świetna alternatywa na tak ogromną ilość zdjęć, które zamiast wywoływać i chować gdzieś w pudełku, możemy wrzucić w jednen spersonalizowany po swojemu album. W ten sposób zaoszczędzimy czas nie tytlko na wywoływaniu fotografii, ale również kupowaniu albumu, który jest podobny i nudny jak wiele innych, wklejaniu do niego zdjęć, każdego z osobna. 

Tutaj mamy gotowy album, który z pewnością spełnia całkowicie nasze oczekiwania. 
Przynajmniej tak jest w moim przypadku.



Tworzenie go jest również dla mnie oczywistą sprawą, ponieważ ściągamy sobie w dosłownie chwilę darmową aplikację, która sama nam podpowiada, jak wrzucić zdjęcia, jak je edytować, jak dodawać tekst. Jeżeli ktoś ma chociaż podstawowe pojęcie o komputrach i ich wszechstronnym zastosowaniu to nic prostszego, aby tego dokonać. 

Zrzucamy sobie zdjęcia z dysku, możemy iść w różnych kierunkach wybierając gotowe szablony, zmieniając układy zdjęć, kolory tła, wielkość zdjęć.



Podstawową rzeczą jest mieć już w głowie plan - wyobrazić sobie, jaki chcemy album, co ma zawierać, a więc tutaj powinna zadziałać już wyobrażnia. W przeciwnym razie będziemy siedzieć nad tego typu projektem GODZINAMI. Uwierzcie mi. 

Ja tak siedziałam szykując pokaz slajdów na komunie, który puściliśmy po obiedzie. Robiłam go 3 miesiące, przerabiając zdjęcia, dodając różne tła, kliparty, tekst. Jest to ogromna ilość pracy. Ale godna polecenia!

Pomyslowość gra w tym przypadku istotną rolę. 

TO MY JESTEŚMY DESIGNEREM!!! 

Ja doszłam do wniosku, że w albumie zawartych będzie kilka istotnych rzeczy, a mianowicie:


Podczas tworzenia nie miałam absolutnie żadnych problemów:


DO RZECZY!

Fotoksiążka liczy 26 stron, dla nas wystarczająco, ponieważ nie chciałam milionowych, powtarzanych się zdjęć wrzucać. Wybrałam te dla nas najładniejsze, najistotniejsze, które są godne uwagi.

Jak to wygląda w rzeczywistości i jaka jest jakość?

Nasza dotarła na szczęście cała i zdrowa. Nie jest wygięta. Bezpiecznie dotarła.


Jest w twardej oprawie z przyjemną w dotyku powierzchnią SoftTouch. 
Grube strony zapwniają nam, że podczas użytkowania nic nam się nie pozagina. Zwłaszcza, jak dzieci oglądają. 


Efekt wyszedł świetny!


Zdjęcia nie są "zimne", czego się troszkę obawiałam. W rzeczywistości, trzymając w rękach wygląda naprawdę super. 

ZOBACZCIE SAMI !!!
wybaczcie proszę, nie mogę upubliczniać wizerunku innych osób znajdujących się na zdjęciach, a wiadomo, że przy tak ważnym wydarzeniu było ich bardzo dużo, stąd twarze musiałam niestety zamazać








Najważniejsze, że głowny bohater wydarzenia jest bardzo zadowolony z efektu końcowego, ponieważ tworzył fotoksiążkę razem ze mną. Uwierzcie mi, że jest baaaardzo krytyczny, wszelkie jgo uwagi i zmiany dzielnie brałam na klatę i nie traciłam cierpliwości. O dziwo!

Polecam również zaglądać na stronę, ponieważ za pomocą kuponu rabatowego możemy sobie taką piękną pamiątkę zamówić ze zniżką. Aktualnie akcja trwa do 31.07.2017.

Szczegóły odnośnie promocji znajdziecie tutaj: kod rabatowy o wartości 75 zł





sobota, 15 lipca 2017

Zakręcona zabawa z NEKO TOY SHOP

Zakręcona zabawa z NEKO TOY SHOP
Witajcie Kochani !!!!

Dzieci to takie istotki, którym niestety ciężko jest czegokolwiek odmówić.
Podobnie jst u nas w domu, gdzie królują wszelkiego rodzaju samochody. Małe, duże, drewniane, plastikowe, metalowe... Byleby miały cztery kółka. 
 
Odstając od tej reguły postanowiłam pójść w nieco inną formułę, niż było to dotychczas.

Przeglądając internet znalazłam świetną stronę. Zachwyciłam się ich asortymentem.

Jest to sklep internetowy z najwyżej jakości zabawkami dla dzieci. Ich priorytetem jest bezpieczeństwo naszych pociech, dlatego są to sprawdzone produkty najlepszych producentów zarówno polskich, jak i europejskich. Ponadto ważnym czynnikiem jest EKOLOGIA, dlatego też firma dba o to, aby były to ekologiczne zabawki.

O kim mowa?


Na stronie znajdziemy zabawki drewniane w takich dziedzinach, jak:

1. Budowanie i kreowanie, np.:


2. Motoryka i wczesna zabawa, np.:
pętle motoryczne, zabawki do ciągania i pchania, przeplatanki i nawlekanki, układanki


3. Gry i zabawy różnego rodzaju, np.:
zamki, gry balansujące, gry logiczn, zabawki zręcznościowe, kręgle


4. Zabawki edukacyjne, np.:


4. Dla dziewczynek - świat lalek, czyli piękne wózki:


Są to tylko oczywiście przykłady, resztę znajdziecie bezpośrednio na stronie:
- zabawki drewniane: tutaj
- świat lalek: tutaj

Nasz wybór padł na pętle motoryczne. Mamy akurat dwie do dyspozycji:


A ponieważ moi chłopcy to zwolennicy samochodów, oczywiście wybraliśmy pętlę "Pojazdy".

Jest to kolorowa baza uroczych, kolorowych oraz przyciągających dziecięcy świat dwóch samochodzików, ciężarówki oraz karetki. Prócz straży pożarnej są to ulubieńcy naszego 3-latka.
 
Mój młodszy synuś, Oluś, zdecydowanie  gustuje w ciężarówki oraz w wywrotki.
I jako śmieszną anegdotę coś Wam krótko opowiem. 
Kiedy miał już ponad 2,5 roku zaczęliśmy uczyć się różnych prostych słowek w języku angielskim. Przy pomocy bajek. Kolory, owoce, pojazdy... Te ostatnie wzbudziły największe zaintresowanie, po angielsku ciężarówka to "dump truck", a u niego jest po prostu "ciam ciam". I zauważyłam, że czasami i do dzisiaj mówi: "mama daj ciam ciama". 
Pojazdy to drewniane elementy, które możemy przesuwać na metalowych pętlach.


Jest to kolorowy labirynt z możliwością przesuwania znaków w ilości 5 sztuk w dwie formy.

Znaki z jednej strony idą wzdłuż niebieskiej pętli.



Drugie natomiast przesuwają się po wygiętych prętach:


Całość prezentuje się naprawdę efektownie.

To właśnie nasze dzieci organizują ruch pojazdóww każdą stronę.
W lwo, w prawo, do przodu, do tyłu - gdzie tylko się im zamarzy.
Kierunek zależy od małych rączek, które są niezastąpione.

Podstawa jest bardzo solidna, pojazdy bez problemu się przesuwają.


Bardzo gruby spód porównywalny do przeciętnego pilota od telewizora, chociaż naszemu do jej wysokości jednak kilka milimetrów brakuje.


 jak to funkcjonuje? I jak się przesuwają?

Najważniejszym elementem prócz pętli jest spód, ktory jest w taki sposób skonstruwany, aby móc przesuwać samochodziki. Napędza on całą zabawę!


Jednak aby wszystko ze sobą idealnie współgrało również istotne są pojazdy skonstruowane i dostosowane tak, aby móc je przesuwać we wskazany kierunek.




Jest to póki co nasz ulubieniec. Był to strzał w dziesiątkę, poniważ jadąc na konsultację do lekarza musiałam go spakować do torebki.

Dziki tego typu pętli dziecko ma możliwość ćwiczyć zdolności motoryczne i manualne
Ale to nie jest tylko to. Uczy się również rozwiązywać problemy. Dlatego na tym polega wyjątkowość tego rodzaju zabawki. Poniważ mam dwoje chłopców to oczywiście oboje zaczęli się bawić. Kiedy jeden i drugi pojazd najechał na raz na siebie w tym samym kierunku to ze strony naszego trzylatka było " ooo, oo? " I od razu pojechał w inną stronę.





Bardzo lubię tego typu urozmaicenie dla naszych szkrabów. 
Uczą one bardzo wiele. 
Zwłaszcza, że podobną mamy w domu, z dodatkową funkcją liczydła oraz tablicy kredowej. 
I jest wiele śmiesznych sytuacji z nią związanych.

Dlatego Pętlę "Pojazdy" mogę jak najbardziej polecić dla dzieci 18+. Zapewnia świetną zabawę, przesuwamy nie tylko znaki, które składają się z pięci elementów, które możemy po drodze niechcący pominąć, lub tez celowo pozostawić. Możemy przemieszczać także samochody. 

Ponadto jest to bardzo kolorowa, przyciągająca oko dziecka zabawka. Na spodzie nasza pociecha widzi ulicę, drzewka domki, czy też znaki. Nie wspominając na wielorakich kolorach. 

Akurat dla naszych dzieci, w domu, jest to oczywista sprawa, ponieważ często jeździmy samochodem oglądając wszystko to, co widać dookoła. 

Zadawanych jest mnóstwo pytań, ale to MY RODZICE jesteśmy od tego, aby je właśnie uczyć. 

A zabawki nam w tym bardzo często pomagają, aby móc coś pokazać, zilustrować.

Naszą zabawkę, którą mamy, znajdziecie tutaj: klik
Producent posiada również fanpage: klik

Zachęcam do zaglądniecia, może i Wy coś znajdziecie.

A czy Wy posiadacie w domu tego typu pętle? 



Copyright © 2016 Ewuczka recenzuje , Blogger