sobota, 12 sierpnia 2017

Testowanie kosmetyków COSNATURE - recenzja



Jakiś czas temu Michał - Twoje Zrodlo Urody poszukiwał grupy osób, które chętne wezmą udział w testach kosmetyków marki Cosnature



Są to niemieckie kosmetyki naturalne, przyjemnie pachnące owocami, o wysoce innowacyjnych recepturach dla wymagających klientów. 

Do dyspozycji stoi nam asortyment w zakresie pielegnacji twarzy, ciała i włosów. 
Każde z nich potwierdzone są testami (nie były testowane na zwierzętach).
Są one odpowiednie dla Wegan. 
Wiele z tych produktów otrzymało w testach Fundacji Warentest i Öko-Test opinie "bardzo dobre" i "dobre".



Na co ja się zdecydowałam? 

Pierwszym produktem jest NATURALNA PIANKA OCZYSZCZAJĄCA 3 w 1 z cytryną i melisą 


Jej celem jest oczyszczanie twarzy. 
Zawiera ekstrakty ze skórki cytryny i liści melisy, które pochodzą z certyfikowanych upraw ekologicznych. 

- ekstrakt ze skórki cytryny, który ma właściwości antybakteryjne i antyseptyczne. 
Rozjaśnia przebarwienia naskórków, oczyszcza i orzeźwia skórę. Ponadto ściąga rozszerzone pory i wygładza mikrozmarszczki.
- ekstrakt z melisy lekarskiej służy jako skuteczne łagodzenie podrażnień oraz przynosi ulgę zmęczonej skórze. Chroni ją również przed działaniem wolnych rodników. Posiada właściwości regenerujące, uspokajające i odświeżające. Chroni też przed szkodliwym działaniem promieni słonecznych.
 
Ma delikatnie i skutecznie usuwać makijaż, zanieczyszczenia skóry, usuwanie martwych komórek naskórka oraz nadmiaru sebum.


Nie zawiera takich składników, jak:
- parabenów,
- glikolu,
- sztucznych barwników,
- silikonu,
- Fenoksyetanolu,
- PEG'ów i SLS'ów,
- GMO,

Ma za to: fizjologiczne PH i jest hypoalergiczny.

Ale na etykiecie z tyłu widzę jeden jedyny składnik, który mi nie pasuje, mianowicie Alkohol...


Przeznaczona jest dla skóry normalnej i mieszanej
Ja wprawdzie mam suchą, ale póki co odpowiada mi ten preparat. Stosuję rano i wieczorem na wilgotną skórę, podczas mycia twarzy masuję kolistymi ruchami spłukując wodą. 

Jst w ilości 150 ml. Ma bardzo fajny, wygodny dozownik z pompką.


Przed każdym użyciem musimy wstrząsnąc, w przeciwnym razie nie uzyskamy pianki.


Szkoda, że nie możemy zobaczyć, ile nam ubywa, ponieważ buteleczka nie jest przezroczysta. Jednak czuć ciężkość w dłoni, więc mniej więcej możemy oszacować, ile nam pozostało. 


Kiedy oczyścimy twarz możemy sięgnąć po  NAWILŻAJĄCY KREM 


Jest to lekko koloryzujący krem z nagietkiem odpowiedni do wszystkich typów cery.

Zapobiega utracie wilgoci.

Zawarte w nim: olej z organicznego nagietka, olej migdałowy, olej słonecznikowy, olej babassu i Witamina E odpowiedzialne są za wspieranie naturalnych funkcji skóry. Odbijające światło pigmenty sprawiają, że skóra wygląda gładko i jednolicie, drobne niedoskonałości są optycznie zniwelowane, a skóra pozostaje matowa.

Jaki wpływ mają podstawowe składniki?:
- olej z nagietka, który ma wlaściwości łagodzące, lecznicze, przeciwzapalne, antybakteryjne oraz przeciwwirusow. Jest bogaty w bta-karoten,
- olejek ze słodkich migdałów, zalecany szczególnie dla skóry wrażliwej. Właściwości wygładzające, nawilżające i uspokajające chronią i leczą wrażliwą skórę.  Jest uważany za bogate źródło substancji przeciwstarzeniowych, ponieważ podobno ma zdolność wypełniania zmarszczek.
- Witamina E - to substancja o działaniu antyoksydacyjnym (przeciwutleniającym), hamuje procesy starzenia się skóry wywoływane poprzez promienie UV lub dym papierosowy. Wzmacnia ona również barierę naskórkową. Zapobiega powstawaniu stanów zapalnych, wzmacnia ściany naczyń krwionośnych i poprawia ukrwienie skóry.

Tak, jak w przypadku pianki nie zawiera składników szkodliwych, o których pisałam wyżej.

Zamknięty w tubce w ilości 50 ml mieści się dosłownie w dłoni.


Jest to krem w rodzaju tych "BB", chociaż ja efektu "matu" nie zauważyłam. W moim przypadku "stapia" się z kolorem skóry i pozostawia lekkie, przyjemne nawilżenie. 


Stosowałam obydwa produkty przez dobre 2 tygodnie. Jednak mam dość mocno opaloną twarz. Jak dla mnie to po prostu nawilżający krem do twarzy do codziennego użytku. Za to zapach ma naprawdę śliczny, nie jest przesadzony i nie odrzuca.

Szkoda, że do tej pory nie znałam tej firmy. Wiele niemieckich  kosmetyków jeszcze rok temu kupowałam i byłam z większości z nich zadowolona. Obecnie nie jeżdżę poza granice naszego kraju. Ale cieszę się, że mogłam te dwa wypróbować, ponieważ jestem z nich zadowolona. 

Czy polecam? Tak, polecam, chociaż wiadomo, iż trzeba uważać na składniki. 
Każde z nich wpływa inaczej na daną cerę.


Ceny obydwu kosmetyków są zróźnicowane. Wszystko zależy od tego, gdzie zamierzamy kupić.
Do dyspozycji mamy następujące sklepy: 
Biobeuty, HEBE, ponadto apteka DOZ, Apteki Cefarm + drogerie Eko.


37 komentarzy:

  1. Mnie jakoś nie przekonuje ten krem koloryzujący. Chyba wolę oddzielnie używać swojego ulubionego kremu i kremu typu BB bądź CC.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez mnie nie przekonuje. Dla mnie zwykły po prostu krem nawilżający o pięknym za to zapachu 😊

      Usuń
  2. Wydaje się całkiem spoko :) Może kiedyś sięgniemy po niego ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja jeszcze nie testowałam ale już niedlugo się za nie zabieram. a Twoja recenzja kochana jak zwykle rzetelna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Marta doceniam to ! 😊 mam na dzieje, ze i Tobie przypadną do gustu i czekam na wieści ❤

      Usuń
  4. Lubię kosmetyki Cosnature - sprawdzają się u mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi się podobają. Co najważniejsze, nie uczulaja 😍

      Usuń
  5. Najbardziej zainteresowała mnie pianka. Lubię takie formy kosmetyków. Ja z cosnature mam krem pod oczy i żel pod prysznic

    OdpowiedzUsuń
  6. Odpowiedzi
    1. A mimo wszystko polecam 😊 pianka jest rewelacyjna

      Usuń
  7. Nie wiem czemu ta firma do mnie nie przemawia. . .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda. Bo mi np pianka się bardzo spodobała. Krem również 😊

      Usuń
  8. krem z nagietkiem jest cudowny, mam i uwielbiam go. a czekam właśnie na piankę jeszcze :) . bardzo fajne kosmetyki i chętnie po nie sięgam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo ciekawi mnie ta pianka:) Super, że orzeźwia dzięki swoim składnikom, bo na lato taki efekt jest w sam raz:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super jest, pięknie pachnie. Ale wysusza, więc konieczny jest krem 😀

      Usuń
  10. Bardzo fajna recenzja! Chętnie bym wypróbowała krem, za piankami ogólnie nie przepadam, chociaż myślę że ta mogłaby mi się spodobać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję 😊 a ja do pianek się w końcu przekonałam 😊

      Usuń
  11. Cudne fotografie kochana xd ą jak byś mieszkała bliżej na pewno wpadła bym na testy na własnej skórze ! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O kurcze te testy to by wieczność z nami trwały ❤❤❤

      Usuń
  12. Ciekawi mnie ta pianka. Muszę ją kupic :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Listę, gdzie kupić masz Kochana na samym dole 😚

      Usuń
  13. Rowniez mam kosmetyki cosnature i jestem bardzo zadowolona z ich dzialania

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie miałam tych kosmetyków. Ostatnio dużo czytałam o nagietku i fakt ma sporo właściwości

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Babcia mi duzo mówiła o pozytywnych cechach i nagietka i rumianku 😍

      Usuń
  15. Szkoda że nie ma efektu matu...
    Ale fajnie że nawilżają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kto wie, ja nie widzę matu, może u Ciebie by się sprawdził inaczej 😚

      Usuń
  16. Intryguje mnie ta pianka....szkoda, że ma alko w składzie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedyny minus, bo skóra jest sucha po umyciu 😊

      Usuń
  17. Krem nie jest raczej produktem dla mnie, za to jestem ciekawa tej pianki. Lubię produkty o tej konsystencji. Tylko ten alkohol trochę mnie niepokoi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety jedyny minus a ja nie lubię się z tym składnikiem 😐

      Usuń
  18. ostatnio mam obsesję na punkcie pianek, więc bardzo mnie zachęca ten produkt!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Ci bardzo za Twoją opinię.

Komentując wyrażasz zgodę na przetwarzanie swoich danych osobowych. W każdej chwili możesz z tego zrezygnować.

Copyright © 2016 Ewuczka recenzuje , Blogger