sobota, 24 lutego 2018

Haul rosegal.com - coś dla dzieci, coś dla mamy (chiński piasek kinetyczny, bandany i zestaw narzędzi do szycia)

Haul rosegal.com - coś dla dzieci, coś dla mamy (chiński piasek kinetyczny, bandany i zestaw narzędzi do szycia)

Pamiętacie moją wishlistę ze sklepu rosegal.com, którą pisałam w styczniu? Dla przypomnienia wrzucam Wam tutaj.

Paczka przybyła do nas akurat w momencie, kiedy mieliśmy ferie. 

Dlatego też od razu w ruch poszedł zamówiony chiński piasek kinetyczny.


W zestawie mamy foremki wraz z łopatką.


Taki piasek kinetyczny kształtuje kreatywność dzieci. Dotarł do nas zimny, więc ciężko było z nim od razu"pracować". Ale po pewnym czasie, kiedy to nabrał temperatury pomieszczenia zabawa była przednia. Łatwo się klei.


Na szczęście nie wysycha, chociaż my po zabawie chowamy go w woreczek strunowy.
Foremki z zestawu doskonale wszystko odzwierciedlają, co widać na poniższych fotografiach.






W piasku jest również delikatny, mieniący się złoty brokat. Pięknie świeci w słońcu. Dzieciom się podoba, mi niekoniecznie, ponieważ pozostaje trochę na dłoniach.
Taki "magiczny piasek" przeznaczony jest dla dzieci w wieku 3 +.
Mam nadzieję, że nie powtórzy się u nas sytuacja z zeszłego roku, kiedy to nasz mądry synuś zabrał swoje zabawki wraz z piaskiem i poszedł się bawić ... do piaskownicy. Połączył ze sobą oba rodzaje i ... był płacz, bo się nie łączy jak powinien.

Poza tym na próbę postanowiłam wrzucić do koszyka zestaw 4 sztuk bandanek dla dziecka.


Przód, czyli strona z nadrukiem to typowa bawełna. Mięciutka i bardzo przyjemna.


 Tył (wewnętrzna strona) to polar.


Dwa zatrzaski dają nam możliwość regulacji przy szyi.


Cieszę się, że je zamówiłam. Na wiosnę pod szyjkę jak znalazł dla dziecka.

a na koniec coś praktycznego dla mnie, czyli podręczny zestaw narzędzi do szycia.
Podoba mi się opakowanie, jest wielofunkcyjne.



Zawartość to bardzo praktyczne rzeczy przydatne na codzień.



Na samym spodzie znalazłam również igły.


Nie polecam nożyczek. Śmierdzą i lepią się, ponieważ są wyciapane smarem.


Jak widzicie szyje malutkie poduszeczki w kształcie serduszka  minky i bawełny. Właściwie kończę już szóstą sztukę. Całość powędruje do domu pewnej małej dziewczynki. Będą one wisiały u niej w pokoju, pod parapetem, jedna obok drugiej kolorystycznie dopasowane do całego pomieszczenia. A króluje u niej właśnie delikatny żółty wraz z szarymi dodatkami.

Akurat dla mnie taki zestaw do szycia jest bardzo przydatny. Zajmuje mało miejsca. Jednak wyposażenie sobie zmienię na te rzeczy, które już posiadam. 

Mam nadzieję, że coś Wam wpadło w oko. Są to dość praktyczne rzeczy, dlatego z zamówienia jestem bardzo zadowolona

Haul dresslily.com - dodatki do pokoju dzieci part 1

Haul dresslily.com - dodatki do pokoju dzieci part 1

Jakiś czas temu postanowiłam na wiosnę powoli odmienić pokój dzieci. Zaczęłam od zamawiania fajnych dodatków, aby im nieco "pokoloryzować". Przybyło do mnie całe zamówienie ze sklepu dresslily.com, dlatego chciałabym się z Wami podzielić dzisiaj jego zawartością. 

A są to trzy skromne rzeczy. 

Zamówiłam im zasłony w księżyce i gwiazdki (klik). Postawiłam na delikatne kolory. 
W sklepie wyglądają one tak:


I w rzeczywistości są identyczne. W komplecie mamy dwie sztuki o wymiarach 100 x 200 cm. Wykonane są z poliestru, co akurat w tej kwestii jest mi zupełnie obojętne. U góry doszyta jest taśma, w którą możemy włożyć metalowe haczyki (dołączone do obydwu zasłon po 4 sztuki) i dowolnie zmarszczyć. Ja wolałam je pozostawić "na płasko" przez co zyskałam na szerokości. 


Kolejną rzeczą jest mały okrągły dywanik. W sklepie dostępne są 4 rozmiary. Ja zdecydowałam się na ten 80 x 80 i jest idealny do pokoju. Chociaż, gdyby w dostępnych kolorach był błękitny, wzięłabym ten największy, a mianowicie 120 x 120 cm. 


Ma przyczepność, więc nie będziemy się ślizgać. Można go również wykorzystać do zdjęć.


Wrzucam Wam tutaj linka do wszystkich tych okrągłych mini dywanów, może i Wam coś wpadnie w oko:

Ostatnią pozycją z całego zamówienia, którą właściwie znalazłam i wrzuciłam do koszyka dosłownie w ostatniej chwili jest koszyk na zabawki dla dzieci. I to był strzał w dziesiątkę.


Są składane, przez co też mega praktyczne i dość pojemne. Dzięki nim można zaoszczędzić trochę miejsca wykorzystując znajdującą się dookoła przestrzeń.


Całość dotarła prościutka, nie jest pogięta, wystarczy rozłożyć i gotowe.


Cieszy oko. Naprawdę. Z tej serii zamierzam domówić jeszcze dwa takie same, ale w kolorze właśnie żółtym. Poza tym znalazłam też takie boxy ale zamykane. Oczywiście są już w koszyku.

Mam nadzieję, że taki wpis Wam się spodobał. Moja głowa aż kipi od pomysłów i pozostając w tej kategorii powrócę do Was jeszcze z kilkoma innymi pomysłami, w jak prosty i wygodny sposób można tanim kosztem wyposażyć pokój dzieci w fajne gadżety z Chin. 

piątek, 23 lutego 2018

W poszukiwaniu prezentu na dzień kobiet ... - W.Kruk

W poszukiwaniu prezentu na dzień kobiet ... - W.Kruk

Chyba nie muszę nikomu tłumaczyć, że biżuteria jest nieodłącznym elementem naszego codziennego życia.
Już jako mała dziewczynka podziwiałam ją u mojej mamy i jej sióstr. Wszystko miały posegregowane w odpowiednich kasetkach.

W dzisiejszych czasach j ja takową posiadam, w której kolekcjonuje wszystkie swoje błyskotki przeznaczone na każdą okazję. Najbardziej lubię pierścionki oraz srebrne i złote naszyjniki.


Ze względu na zbliżający się Dzień Kobiet chciałabym Wam dzisiaj przedstawić pewną propozycję, która pochodzi z kolekcji firmy W.KRUK. A jest to srebrny naszyjnik koła.
Tak bardzo mi się spodobał, iż postanowiłam sprawić sobie przyjemność i go zamówić.


Podoba mi się sposób, w jaki każda zamówiona rzecz jest zapakowana. Skromne, eleganckie pudełeczko przewiązane jedynie złotą wstążką z nazwą firmy powoduje, że sam widok opakowania cieszy oko. Doceniam takie detale.


Kiedy otworzyłam ujrzałam piękny, srebrny naszyjnik z nowej kolekcji "KOŁA" od W.KRUK.


Na pierwszy rzut oka widać mocno ostatnio popularne, otwarte koło, które jest symbolem doskonale znanej nam ... Karmy. Podobno jest to jeden z najsilniejszych symboli. Prawo Karmy mówi, że dobre czyny wracają do nas jako szczęście, złe zaś jako cierpienie. 

Wszystko świetnie się ze sobą komponuje. Zawieszka przypomina mi również klucz.


Całość wykonana jest ze złoconego srebra. Jego całkowita długość to 45 cm. Mamy również tzw. przedłużkę, która wynosi 5 cm.  Posiada regulowane zapięcie, co ułatwia dopasowanie i umożliwia noszenie go wyżej, bądź niżej na dekolcie.

Do paczki może być dołączony bilecik z życzeniami o dowolnej treści. W tej sytuacji należy wpisać tekst na bileciku w komentarzu do zamówienia oraz zaznaczyć, iż jest to zamówienie na prezent.



Do kompletu znalazłam również kolczyki złote koła.


Naszyjnik przypomina mi, że w życiu należy czynić dobro. Każdy nasz ruch niesie ze sobą konsekwencje, a czy dobre czy złe - to już zależy tylko i wyłącznie od nas samych.


Lubicie sobie czasem sprawiać przyjemność?  
Czy biżuteria to dobre rozwiązanie na prezent?
Jestem ciekawa Waszego zdania.

środa, 21 lutego 2018

Dermika Skin Philosophy - Neobotuline - aktywny korektor zmarszczek (topestetic.pl)

Dermika Skin Philosophy - Neobotuline - aktywny korektor zmarszczek (topestetic.pl)

Ponad miesiąc temu ponownie zaglądnęłam do sklepu internetowego topestetic.pl
Postanowiłam wypróbować produkty marki Dermika. Zainteresowała mnie linia Dermika Skin Philosophy. Umożliwia nam wykonywanie SPA w zaciszu domowym. 
Od dłuższego czasu stosuje kosmetyki odpowiednie do mojego wieku. Im bardziej będę o siebie dbać, tym może dłużej uda mi się zatrzymać najszybciej widoczne, znienawidzone przez nas, kobiety, zmarszczki. 
A te mimiczne pojawiają się błyskawicznie. 
Są one konsekwencją używania mięśni twarzy. 



Pierwszą rzeczą, na jaką zwracam uwagę wybierając dane kosmetyki, jest jego skład.


Tutaj wygląda on następująco:
NEOBOTULINE – ultraaktywny neuropeptyd redukujący skurcze mięśni prowadzące do powstania zmarszczek mimicznych. Jego zadaniem jest hamowanie procesu ich powstawania i pogłębiania się. Ma zatrzymać ich utrwalanie i nie przekształcanie się w bruzdy,

MOLEKUŁY HYDROINFUSION – są to innowacyjne, superskuteczne cząsteczki zdolne do trójwymiarowego nawilżania skóry. Poprawiają cyrkulację wodną między komórkami skóry, odbudowują zasoby fizjologicznego kwasu hialuronowego,

EKSTRAKT Z KWIATU BUDDLEJA DAVIDII – komórki macierzyste z motylego kwiatu, chronią przed uszkodzeniami i hamują toczące się już w skórze mikrostany zapalne. Silnie ograniczają aktywność enzymu rozkładającego kolagen w skórze, opóźniają starzenie oraz wzmacniają stelaż białkowy skóry,

AMINOFIRM COMPLEX – zaawansowany technologicznie lipofilizowany aminokwas, który działa niczym katalizator syntezy kolagenu, znacząco przyspieszając i usprawniając jego produkcję w skórze. Poprawia mikrorzeźbę naskórka, pomaga przywrócić doskonałą jędrność i elastyczność.


Aktywny korektor zmarszczek przeznaczony jest do każdego typu cery dla osób w wieku 30+. 
Zawartość 50-ciu ml ukryta jest w podłużnej tubie wyposażonej w pompkę, co jest bardzo wygodne w użytkowaniu. 


Grafika nie jest przesadzona, dominuje przede wszystkim biel. Ponadto znajdziemy również niezbędne informacje dotyczące logo firmy, nazwę produktu, sposób użycia oraz termin ważności, który wynosi 6 miesięcy od dnia otwarcia produktu. Wszelką pozostałą wiedzę dotyczącą przeznaczenia oraz składu znajdziemy na różowym kartoniku, w który zapakowany jest korektor. 


Konsystencja jest bardzo lekka i przyjemna. Obawiałam się, że będzie rzadsza. A tu jednak takie miłe zaskoczenie.


Stosujemy rzecz jasna na oczyszczoną skórę. Na pokrycie samej twarzy wystarcza mi jedna pompka. Chcąc nałożyć również na szyję nakładam dwie, co wskazuje na to, że kosmetyk jest bardzo ekonomiczny. Zwłaszcza, że musimy trzymać się daty przydatności. Zapach jest bardzo delikatny i nieprzesadny. Przyjemny wręcz dla nosa. 


Polecany jest do stosowania 2 x dziennie, rano i wieczorem. Ja zazwyczaj wybieram tę drugą opcję. Chociaż zdarzało mi się używać także i rano, na przykład dzisiaj. W moim przypadku te najbardziej rzucające się w oczy zmarszczki mimiczne znajdują się w okolicy oczu i ust. Za dużo się śmieje. I chociaż jest to zdrowe, to jednak pozostawia po sobie widoczny ślad. Wprawdzie po ponad miesięcznej kuracji jakiś super efektów nie zauważyłam, to jednak te obecne zmarszczki się troszeczkę zmniejszyły (ale nie jakoś spektakularnie). Ale myślę, że korektor zmarszczek z pewnością będzie miał wpływ na powstawanie następnych. Skóra na twarzy stała się dużo gładsza i miła w dotyku. Nie ma uczucia ściągnięcia. Wszystko szybko się wchłania i nie pozostawia u mnie tłustego filmu. Nie mam żadnych podrażnień. 


Myślę, że warto inwestować w takie kosmetyki. Wiadomo, że efekty nie będą natychmiastowe. Do tego potrzeba czasu. Dlatego poświęćmy trochę i dajmy szansę poprawić kondycję naszej skóry. Na pewno będzie to miało wpływ na jej wygląd w przyszłości.

sobota, 17 lutego 2018

Haul twinkledeals.com - zrób to sama - chińskie dekoracje do domu (drewniana ramka HOME i cotton balls)

Haul twinkledeals.com - zrób to sama - chińskie dekoracje do domu (drewniana ramka HOME i cotton balls)

Odkąd zaczęłam zamawiać różności z chińskich sklepów, a robię to od ponad roku, nigdy dotąd nie spotkałam się z takim babolem, o jakim Wam dzisiaj napiszę. 
W poprzednim haulu, o którym pisałam Wam tutaj, brakowało mi dwóch rzeczy. Dlatego też ponownie je zamówiłam. Ku mojemu zdziwieniu obydwie pozycje dotarły do mnie już po 2 tygodniach.
Since I started ordering variety from Chinese stores, and I have been doing it for over a year, I have never met such a mystake about which I will write to you today.
In the previous haul about which I wrote to you here, I missed two things. That's why I ordered them again. To my surprise, both positions reached me after only 2 weeks.

 Jest to dalszy ciąg zamówienia ze sklepu twinkledeals.com
Pierwszą z nich jest dekoracyjna ramka Home.

This is the continuation of orders from the twinkledeals.com store.
The first of these is the decorative Home frame.


Nie wiem, co twórca tej ramki miał na myśli, kiedy ją projektował, ale coś mu nie pykło... 
Powinnam mieć taką piękną ramkę:
I do not know what the creator of this frame meant when he designed it, but something did not work out ...I should have such a beautiful frame:


A zamiast "HOME" mam ... "HOWE". Cokolwiek to znaczy, nie wygląda tak, jak jest przedstawione na stronie !
And instead of "HOME" I have ... "HOWE". Whatever it means, it does not look like it is on the page!


Przyznam się szczerze, że miałam z nią trochę roboty. Jest ładna, solidna. A ja nie mam zwyczaju marnować rzeczy i je wyrzucać... W jednym z większych hipermarketów tego typu drewniana dekoracja kosztuje koło 40 - 50 zł. 
Z jedną z zaprzyjaźnionych blogerek zastanawiałyśmy się, jak to ogarnąć, aby było jak najmniej szkód, a dobrze wyglądało.  Odciąć literkę "O"? Bez sensu. Nie opyla się... i za dużo babrania. Mogłam ewentualnie tak zostawić i przybić ramkę do mebli górą.  
Doszłyśmy do wniosku, że napis trzeba odwrócić w drugą stronę. Dolna deska musi być przybita na dole .

I must admit that I had some work with her. She is pretty, solid. And I have no habit of wasting things and throwing them away ... In one of the biggest hypermarkets of this type, a wooden decoration costs around PLN 40 - 50.
With one of my blogger friend we were wondering how to do it to make as little damage as possible, but to look good. Cut off the letter "O"? No sense. It is not worth ... and too much work. I could leave it and put the furniture frame upside down.
We came to the conclusion that the inscription must be reversed in the other direction. The lower board must be nailed downstairs.

Na szczęście dolna deska była przymocowana za pomocą cieniutkich wkrętów.
Wystarczyło mocno pociągnąć i wsio. 
Odwróciliśmy napis, musiałam szybkę na zdjęcie przełożyć, przez co z przodu będzie widać śruby.

 Fortunately, the board was fastened with tiny screws.
It was enough to pull and ready.
We turned the inscription, I had to put the glass on the picture, which means that the bolts are visible at the moment.


W efekcie końcowym wyszło całkiem spoko. Dołożę chyba jeszcze jedną śrubkę na gorę i będzie wyglądać jak kompas. Z dwojga złego wolę taką opcję, niż wyrzucać. Te śrubeczki są naprawdę mało widoczne. Można je również zamalować. Myślałam o lakierze do paznokci, ale za bardzo się świeci. Coś pomyślę.

In the end it came out pretty cool. I will probably add one more screw to the top and it will look like a compass. For the wrong two, I prefer this option than to throw it away. These screws are really hard to see. It can also paint over them. I was thinking about nail polish, but it's too shining. I'll think about something.



Drugą rzeczą są piękne, słynne cotton balls.


Całość musimy sobie już sami złożyć. na pierwszy rzut oka pomyślałam: prostota! No właśnie... i na myśleniu się zakończyło, ponieważ do działania było dużo ciężej przejść.
We have to submit the whole thing ourselves. at first glance I thought: simplicity, what is it for me! Exactly ... and thinking ended, because it was harder to move into action.


W zestawie mamy silikonowe zabezpieczenia oraz drewniany patyczek.
 Cotton balls składamy przy pomocy patyczka. Musimy im nadać okrągły kształt.
The set includes silicone protection and a wooden stick.
We fold the cotton balls with the help of a stick. We must give them a round shape.


Niestety dziurki są tak wąskie, że nie szło włożyć silikonowego zabezpieczenia, aby żarówka led nam nie wypadała. Wkurzyłam się i zakleiłam je klejem. Cotton balls i tak są krzywe. Próbowałam je spryskać wodą, ale nie przyniosło to rezultatu.
Unfortunately, the holes are so narrow that it did not go in to put a silicone protection so that the LED bulb would not fall out. I got angry and sealed them with glue. Cotton balls are crooked anyway. I tried to spray them with water, but it did not work.






Z daleka tego tak nie widać ale uważam, że nie warto ich zamawiać.
Polecam albo kupić gotowe, albo zrobić samemu. Wykonywałam je już. To bardzo proste, a zamiast zawijać kilometrowe nici proponuję najzwyklejszy w świecie bandaż. Owijamy kilka razy i wyglądają jak ze sklepu. Nie mam zdjęć, ponieważ cottonki wykonane przeze mnie powędrowały do innego domu. Najskuteczniejszy w tej kwestii jest ten błyskawiczny klei magic albo po prostu wikol. 
You can not see it from afar, but I think it is not worth ordering.
I recommend either to buy ready, or do it yourself. I've done them already. It's very simple, and instead of wrapping a kilometer-long thread I suggest the most ordinary bandage in the world. Wrap a few times and look like a store. I do not have pictures because the cottons made by me went to another house.  The most effective in this matter is the instant glue magical or simply a worm.
Copyright © 2016 Ewuczka recenzuje , Blogger