Ewuczka Recenzuje

Strony

  • Strona główna

8/27/2016 03:42:00 PM

perełki Lenor oraz LPM

Tydzien temu jadac do rodzicow z tortem zajechalam do koleżanki po piłkę Euro 2016. Moje dziecko ma fioła na pkt zarowno Euro, jak i naszej dzielnej reprezentacji Polakow w pilce noznej.

Jak to Monika cudowna kobieta nie puściła mnie z pustymi rękami. Prócz oczywiście pilki:




Uwielbiam ja, jest testerka już od bardzo długiego czasu, która tak naprawdę mnie w to wkrecila (zajrzyjcie na jej bloga bo warto: monikurkatestuje.blogspot.com).
Podarowała mi próbki perełek Lenor Unstoppables (niestety mi się nie udało tym razem dostać do kampanii organizowanej przez portal Everydayme):



 Jestem bardzo ciekawa efektu i tego, czy faktycznie zapach utrzymuje się do 12 tygodni jak twierdzi producent. Próbki włożyłam do schowka samochodu. I wyciągając je już przez opakowanie wydobył się piękny zapach. Jedna próbka zawiera 30 g. 


Otrzymałam również próbki z LPM  (Le Petit Marseillais). Jest to 10 ml pielęgnacyjnego balsamu do mycia ciała pod prysznic.

Czekam w tej chwili aby je przetestować. Z pewnością zdam obiecana relacje zarówno Moni, jak i również tu na blogu.
Bądźcie czujni ☺
Czytaj więcej »
Posted by Ewcia Ewcia o 8/27/2016 03:42:00 PM 1
Podziel się!
Nowsze posty
Starsze posty

8/25/2016 04:13:00 PM

Lego Duplo Arktyka + Sawanna

Do Lego Duplo chyba nie muszę przekonywać rodziców, bo ekstra rozwijają wyobraźnię dzieci. Przynajmnirj moich.
Raz udało nam się testować i od tamtej pory u mojego 2-latka jest mega zainteresowanie. Nie wspomnę o starszym synku, który ma 8 lat. Oboje bawią się, układają bez końca. Ba, nawet i ja buduje. Bardzo łatwo się składa klocki w klocki plus do tego kolory zachęcają oko.

 Moj syn postanowił w dniu swoich urodzin pojechać w celu poszukiwania kart euro 2016. Dostał 100 zł od wujka i chciał sobie sprawić przyjemność. Szukali tych kart w metalowym pudełku. A że szczęście w nieszczęściu ich nie było to wrócili z Lego Duplo Sawanna (nie mogę oryginalnego mojego zdjęcia robionego telefonem wysłać, więc zapożyczam z neta) :

Chciał zarówno sobie, jak i młodszemu bratu sprawić jakiś prezent.Jestem z niego dumna zwłaszcza, że nie musiałam go do tego jakoś szczególnie nakłaniać. To jego pieniążki i niech sam podejmuje decyzje.
Jak wrócili z tatem do domu dowiedziałam się, że ten akurat zestaw im tato zasponsorował. No ok. Zdziwiłam się. Ale dzieci było bardzo zadowolone.
"Bierz terenówkę i zaczynamy zwiedzać sawanne" - zaczęło się zaraz po rozpakowaniu. Super kolorowy zestaw. Zresztą jak każdy z serii Lego. Zależało im na zwierzątkach. Więc mamy lwa oraz żyrafę, której zgina się szyja:






Dodatkowo mamy jak chyba w każdej serii budowany samochód. Jest figurka dziewczynki.
Z tej serii można zbudować drzewo (dwa zielone listki), w zestawie jest klocek z rysunkiem dzioborożca i klocek z rysunkiem mięska dla lwa (najbardziej mi się on podoba). Akurat tutaj znajduje się malo klocków, mianowicie tylko 18 (w tym 2 zwierzątka, 1 figurka i autko),
Cena zestawu akurat u nas w Auchanie to 54 zł na tamtą chwilę. Ja jdnak widziałam i po 68 zł. 


Żeby było śmiesznie dzień później ja musiałam podjechać do sklepu. Z racji tego, ze to mój pierwszy wypad "w miacho" w korki samochodem po operacji kręgosłupa to i tak do końca mialam pozytywne nastawienie. Jechalam w jednym celu: przede wszystkim po torta, bo w sobote do rodziców z dziećmi jechalismy. Z racji tego, ze moj synus w dalszym ciagu mial swoje pieniazki znowu robil podejscie, zeby sobie cos kupic. Znowu padło na Lego Duplo. Zamiast (o dziwo i na szczescie!) pudelka kart Euro 2016. Cieszyłam się, bo to pożyteczne dla nich obojga. 
Rozczarowalo nas jedynie to, ze był słaby wybór i akurat nie było tego zestawu, który nas interesował. Wybralismy Arktyke:


 Mamy sanie z pieskiem husky, który moze wozic skrzynke z różnościami:



Dodatkowo śliczny biały niedźwiedź, mała rybka i ogromny wieloryb, któremu otwiera się paszcza:


Podczas kąpieli urozmaica nam czas. Ponadto w zestawie są dwie figurki: tata z malym dzieckiem. Można budować iglo. Jest kociołek, w ktorym mozna gotowac roznosci (moj mlodszy synus wrzuca tic-taci 😂):



 Żeby było ciekawiej jest również kajak do wyplywania na połowy:




Cena zestawu w zależności od sklepu to około 100 zl. My daliśmy 105 zl w Auchanie.
Od razu zaczela sie budowa. Dzieci niemalże ze swieczkami w oczach podekscytowane wracaly do domu podczas, gdy ja glowilam sie jakby tu mega korek ominac. Plus w rym ze tu mamy 40 klockow. Mozna juz cos pobudowac. Plus duza plyta. Dwie figurki i zwierzatka.

Jedyny minus wszystkich klockow z serii Lego to cena. Drogie są, a wiadomo, ze z zestawu na zestaw dzieci chciałyby coraz to większe.
Ale i tak wielki plus dla producenta. Ja nie miałam okazji w ich wieku się tego typu klockami bawić. Raz, ze kosztowały majątek, a dwa - nie były dostępne w Polsce, dlatego swoją pierwszą Lalkę Barbie dostałam w Niemczech. Pierwsze Matchbox'y samochody mój brat właśnie tam kupił. Nie wspomnę o szeroko dostępnych Kinder jajkach, coca-coli czy bananach. Dziś babcia wnukom ogladajac zdjecia tylko wspomnienia opowiada, które sa az nie do wiary.
Czytaj więcej »
Posted by Ewcia Ewcia o 8/25/2016 04:13:00 PM 3
Podziel się!
Nowsze posty
Starsze posty

8/15/2016 05:18:00 PM

Test mydełka do odplamiania dr Beckmann

Dałam ciała... A właściwie nie ja, a mój młodszy syn...

Zamówiłam idealną, długą, zwiewna spódnicę. Dodam, ze mam tylko aż 189 cm wzrostu (wg dowodu) i kupić coś na mnie to nie lada wyczyn. Cieszyłam się z tej kiecki jak murzyn blaszką. Jarałam się już na samą myśl, że e jest w drodze napalona jak szczerbaty na sucharki. Az w końcu ja miałam. Taaaaaaka długa. Założyłam. Zadowolona zrobiłam wielkie WOW. Miałam ja raptownie 30 minut na tyłku. Wróciwszy do domu przebrałam się i położyłam ja na krześle. Niestety mój syn z niewiadomych mi po dzień dzisiejszy przyczyn walnął mi ja na krzesełko (to do karmienia).

Kiedy wróciłam z kuchni i ja zobaczyłam ciśnienie mi się na 200 podniosło. Jak stałam tak szybciutko usiadłam co by nie rzucić czymś gdziekolwiek w cokolwiek w nerwach.... U dołu po jednej i drugiej stronie były plamy. Dwie takie same. Odbite. Chyba coś tłustego. Dziwne, bo krzesełko raczej czyste było, zawsze po wypełnieniu brzuszka synka posiłkiem wszystko myje. No ale nic. Pal licho.

Do pralki włożyła, temp wg etykiety ustawiła i czekała przy kawie na finał. Kiedy wyciągnęłam niestety fajerwerków nie było... Plamy w dalszym ciągu zostały.

Chcąc nie chcąc w akcie desperacji próbowałam wszystkiego, co było w domu. Począwszy od vanisha, płynu fairy, Ludwika, paście bhp, kończywszy na szarym mydle sprzed 20 laty.
 
Szperając w necie znalazłam rekomendację wielu osób dotyczącą mydełka do odplamiania dr Beckmann. Kilkukrotnie nawet od znajomych słyszałam bardzo pozytywne opinie o jego skuteczności.
 
 (moje prywatne zdjęcie opakowania z 2016 roku)

Sąsiadka jechała na zakupy do Rossmanna to mi kupiła. Cena wtedy to około 7 zl. Producent oferuje różną gamę swoich produktów. Są płyny w sprayu zmywające np. żółte plamy z potu.

Niestety mydełko nie ogarnęło mi spódnicy. Wszystko próbowałam zgodnie z zaleceniem z tyłu opakowania:
 
"Przed odplamianiem kolorowych tkanin należy sprawdzić trwałość kolorów. Zmoczyć tkaninę, namydlić plamę i pozostawić na chwilę pod działaniem mydełka, następnie spłukać woda. Jeśli plamy są uporczywe, czynności powtórzyć, w razie konieczności pocierać odplamiane miejsce ręką lub szczoteczka" .
 
Trwałość kolorów sprawdziłam obie najpierw na innej bluzce. Nic mi na szczęście nie odbarwiło. Więc zabrałam się za spódnicę. Kolor pozostał ten sam. Zmoczyłam ja, namydliłam plamy, zostawiłam na chwilę z nadzieją, ze dziadostwo wyżre i spłukałam wodą. I nic. Próbowałam kilkakrotnie, bo przecież na brak obowiązków w domu nie narzekam. Pół dnia ją masakrowałam. Nie zeszło. No może odrobinkę. Plus w tym, ze tkanina mi się nie zniszczyła. Prałam z 5 razy. Powiem Wam, ze materiał daje radę bo spódnica nadal jest taka jaka była. Może jeszcze z 20 pran i to spiorę.
 
Postanowiłam inne rzeczy przetestować. Ku mojemu zdziwieniu odniosłam wrażenie, ze te "sztuczne materiały" mydełko słabo ogarnia. Choć bluzki moich synów na tip top zmyło. 
A wyglądały - uwierzcie mi - garażowy smar plus wytarte od trawy. A tu jak nówki. Szkoda, ze nie pomyślałam, żeby zrobić zdjęcie przed. Ale macie zdjęcie po. Wyglądają świetnie.

Mogę polecić. Jednak przed zastosowaniem warto sprawdzić na czymś innym, żeby nie daj Bóg nie odbarwiło. Intensywne kolory jak np. czerwony mogłyby zostawić suprajsa. Ja mydełko zostawiam sobie i pierwsze co, aby coś zmyć będę stosowała właśnie to mydełko.

A spódnica.... Cóż. Na szczęście jest to fajny materiał, uszyta charakterystyczne, fajnie się układa i dopasowuje do ciała, zwiewna, więc plam w zasadzie tak strasznie nie widać jak się ubierze.

Aktualizacja maj 2024: 

Tak w tej chwili mydełko wygląda. 
Kupuje je cały czas, ponieważ mnóstwo plam mi doprało. Metody "domycia" czegoś mam różne. Ostatnio 3 dni próbowałam doprać plamy z jeansów. Materiał gruby, więc i zadanie poziom wyżej. Namydlałam plamy, następnie przy pomocy gąbki je nacierałam i tak zostawiałam na cały dzień. Czynność tą powtarzałam 3 dni. I wszystko zeszło. Trochę zachodu, ale cieszę się, że się udało. 
Tutaj np. syna spodenki zaś musiałam domyć. Obstawiam, że to smar:
 
 
 Zeszło? Zeszło:
 
Czytaj więcej »
Posted by Ewcia Ewcia o 8/15/2016 05:18:00 PM 7
Podziel się!
Nowsze posty
Starsze posty

8/15/2016 03:53:00 PM

Recenzja z testu papieru nawilzonego velvet pure

Na wstępie mojej recenzji chciałabym serdecznie podziękować za udział w teście za pośrednictwem portalu babyboom.pl
Paczka dojechala cala i zdrowa. Byłam jednak trochę rozczarowana, ze znalazlam tylko tylko jedno opakowanie do testow.
Nam udało się przetestować akurat nawilzany papier toaletowy velvet pure (niebieski).
Producent daje nam do dyspozycji również inne warianty, mianowicie:
1. Testowany wlasnie przez nas bezzapachowy Velvet Pure,
2. Rumianek i Aloes ze specjalnie dobranymi ekstraktami roślinnymi,
3. Junior stworzony specjalnie dla dzieci.

Wszystkie proponowane rodzaje zapewniają czystość i świeżość po każdym skorzystaniu z toalety, dzięki nim czlowiek zyska poczucie komfortu oraz wygody.

Jest to świetne rozwiązanie dla osób, będących wiecznie w drodze, bądź podczas wakacji w podróży. Lato to akurat czas przeroznych wyjazdów. Warto miec chociaz jedno opakowanie przy sobie, w terenie, zwłaszcza dla dzieci, gdyż człowiek o każdej porze dnia czy nocy ma swoje różne potrzeby.
Nam w 100% przypadł od razu do gustu. Najchętniej korzystały z niego u nas dzieci. Jest hypoalergiczny, testowany dermatologicznie, nie zawiera alkoholu i co wazne - jest biodegradowalny. Dlatego tez mozna wrzucac do toalety bez obaw, ze sie nam zatka, gdyż nie wchłania wody. Plastikowe zamknięcie utrzymuje wilgoć, stąd papier nie wysycha, opakowanie jest bardzo podręczne mieszczące się wszędzie, nawet w małej torebce czy plecaczku.
Byłby świetnym rozwiązaniem dla dzieci w przedszkolu.
Polecam jak najbardziej. Koszt jednego opakowania to +/- 5 - 7 zl w zależności od rodzaju i proponowanej ceny w danym sklepie (uwzględniając ewentualne promocje).
Czytaj więcej »
Posted by Ewcia Ewcia o 8/15/2016 03:53:00 PM 0
Podziel się!
Nowsze posty
Starsze posty

7/06/2016 12:18:00 PM

nawilzany papier toaletowy velvet pure

Ahoj wszystkim!

Coś tu ostatnio cisza była. Ominęło mnie kilka kampanii, a z kilku sama zrezygnowałam. Ze względu na pogorszenie się stanu zdrowia i wylądowaniu w szpitalu mam leciutkie tyły. Postaram się w najblizszym czasie dodać kilka informacji o mnie i jak w ogóle zaczęła się moja przygoda z testowaniem.
Tymczasem wczoraj cudem jakimś otrzymałam informację od babyboom, ze zakwalifikowalam się do testu chusteczek:
http://www.babyboom.pl/testy/testuj_velvet_papier_nawilzany.html




Do wyboru są następujące warianty:
1. Nawilżany papier toaletowy Velvet Rumianek i Aloes
2. Nawilżany papier toaletowy Velvet Pure
3. Nawilżany papier toaletowy Velvet Junior



Zadanie było nastepujace: 
1. Napisz dlaczego chciałbyś wziąć udział w teście
2. Wybierz który rodzaj papieru chciałbyś testować

Przygotowanych zostało w sumie 30 opakowań chusteczek. 10  x z każdego rodzaju. 


Ze ja się dostałam to do dziś w to nie wierzę ☺☺☺☺






Czytaj więcej »
Posted by Ewcia Ewcia o 7/06/2016 12:18:00 PM 0
Podziel się!
Nowsze posty
Starsze posty

6/12/2016 02:02:00 PM

Somersby - pyszny niskoprocentowy napój alkoholowy

3, 2, 1 start!!!!

Tym razem bardzo szybko zaczely mi wplywac relacje z testowanego napoju niskoalkoholowego o smaku jabłkowym #SomersbyAppleDrink o niewielkiej zawartości alkoholu, mianowicie jedyne 4,5%. Moge wszem i wobec oglosic, iz #LordSomersby zagościł w dworze moich licznych konsumentów i w większości cieszy się bardzo dobra opinia zwłaszcza wśród płci pięknej. Schłodzony w lodówce bądź z dodanym lodem gasi idealnie pragnienie w coraz częściej goszczace u nas upalne dni, bo w końcu lato nadchodzi.
Niestety z uwagi na stan zdrowia skosztowalam tylko jedna malutka puszeczke. Ale nic straconego. Testerów mogłam obdarować, co mnie bardzo cieszy, ponieważ jak na moją pierwszą kampanię w portalu Streetcom poszło całkiem nieźle.
U mnie na pewno latem nie zabraknie schlodzone puszeczki Somersby, a u Was?
Czytaj więcej »
Posted by Ewcia Ewcia o 6/12/2016 02:02:00 PM 0
Podziel się!
Nowsze posty
Starsze posty

5/26/2016 02:16:00 PM

Lord Somersby - odkryjmy orzeźwiajacy dworski smak

No i sie doczekalam. Kurier z TBA przyjechal wczoraj dosc pozno. Ponieważ zmagam sie z rwą kulszową od dwoch dni, nie obrazajac emerytek wyszlam zgieta w pol po odbior paczki. Dziś ja rozpakowalam i jestem pod wrażeniem. Nie dość, ze to moja pierwsza kampania na tym portalu (konto założyłam jakoś w listopadzie 2015) to jeszcze taka fajna. Na testowanie będę musiała niestety poczekać zanim odstawie leki.

Oto me cuda:




Czytaj więcej »
Posted by Ewcia Ewcia o 5/26/2016 02:16:00 PM 10
Podziel się!
Nowsze posty
Starsze posty

5/25/2016 04:34:00 PM

Lord Somersby - iście dworskie oczekiwanie ☺

Tymczasem z niecierpliwością czekam na króla i królowa Lord Somersby, gdyż po raz pierwszy będę na portalu Streetcom testować ten jakże zacny orzeźwiajacy napój z zawartością alkoholu.

#odkryjSomersby


Czytaj więcej »
Posted by Ewcia Ewcia o 5/25/2016 04:34:00 PM 0
Podziel się!
Nowsze posty
Starsze posty
Nowsze posty Starsze posty Strona główna
Subskrybuj: Posty (Atom)


Na imię mam Ewa, pochodzę z pięknego, słonecznego Dolnego Śląska. Jestem mamą dwójki wspaniałych, rozbrykanych synków. Na co dzień pracuję w branży motoryzacyjnej, zaś wolne chwile spędzam z dziećmi, a w międzyczasie zajmuję się moją pasją, jaką jest m.in. fotografia oraz pisanie o wszystkim, co mnie interesuje.

  • Kontakt / Współpraca:
  • Polityka prywatności:

Liczba odwiedzających człowieków



Limitowana luksusowa edycja boxa kosmetycznego PURE BEAUTY - ROYALty#14

 Limitowana edycja ROYALty #14 to coś więcej niż zestaw kosmetyków - to zaproszenie do świata ekskluzywnej pielęgnacji, który otuli cię dop...


  • Tutorial: jak w prostu sposób uszyć strój ducha na Halloween
    Czas na stroje Halloween to idealny moment przed zabawami w przedszkolach i szkołach. Chociaż dla mnie to akurat moment wyciszenia, przemyśl...
  • Test mydełka do odplamiania dr Beckmann
    Dałam ciała... A właściwie nie ja, a mój młodszy syn... Zamówiłam idealną, długą, zwiewna spódnicę. Dodam, ze mam tylko aż 189 cm wzrostu (w...
  • Hit 2017 roku: "Myśl, kojarz, rzucaj - "Gorący ziemniak - pytania graczy" edycja specjalna (Alexander)
    Czas spędzony z najbliższymi jest zapewne nie tylko dla mnie bezcenny. Staram się każdą minutę przeznaczać dzieciom. Czasami brakuje tej w...

Szukaj na tym blogu

Archive

Translate

MÓJ FUNPAGE:

MÓJ FUNPAGE:
Strona https://ewuczkarecenzuje.blogspot.com korzysta z narzędzi analitycznych - zbieranie danych jest anonimowe

MÓJ PROFIL NA INSTAGRAMIE:

MÓJ PROFIL NA INSTAGRAMIE:
Obsługiwane przez usługę Blogger.
Ⓒ 2018 Ewuczka Recenzuje. Design created with by: Brand & Blogger. All rights reserved.