Ewuczka Recenzuje

Strony

  • Strona główna

11/16/2016 01:35:00 PM

Rimmel Match Perfektion Foundation z efektem Pore Blurring


We wrześniu musiałam iść prywatnie zrobić sobie rezonans kręgosłupa po operacji. Wcześniej pojechałam z synem do fryca. A obok.......moja drogeria Natura. Wchloneła mnie! Dosłownie. 
Musiałam oczywiście z czymś wyjść. Były to dwie rzeczy. Jedna z nich opiszę Wam dzisiaj ☺

Rimmel Match Perfektion Foundation z efektem Pore Blurring:


Podkład o pojemności 30 ml w cenie około 37-40 zl w zależności od tego gdzie kupimy i czy załapiemy się na promocję. Mi się udało i kupiłam z rabatem -40% (24,99).

Zapewnia niewidzialne krycie, niezbędną ochronę oraz nawilżenie cery przez 24 godziny. Zawiera mikroskopijne cząsteczki odbijające światło, dzięki którym niedoskonałości stają się mniej widoczne, a cera jest promienna, wygładzona i w 100% idealna. Zaawansowana technologicznie formuła pozwala podkładowi idealnie dopasować się do koloru skóry.

Ponieważ moja skóra na twarzy ma skłonności do przebarwień i wszelkiego rodzaju uczuleń, przede wszystkim zimą, kiedy to konczą sie piekne sloneczne dni, a temperatura skacze na minus... Wtedy muszę uważać na to, co stosuje. Bez względu na to czy to z górnej, czy dolnej półki kosmetyki.
Przez lata uzywalam kiedys tylko Rimmel Recover:


Dla mnie jest, a wlasciwie byl on po prostu nieoceniony i najlepszy jaki kiedykolwiek stosowalam. Ale został chyba wycofany już dawno, nad czym strasznie ubolewam, bo był dla mnie nr 1 w kosmetyczce.

W tej chwili uzywam Match Perfektion Foundation. Wreszcie moja skora nie ma przebarwień, nic mnie nie piecze. Konsystencja delikatna. Lekki zapach. Fajnie sie rozprowadza. Nie ma efektu tzw. "tapety" na twarzy. No chyba, ze ktos nalozy za duzo, bo i to jest mozliwe.
Jedyne, do czego nie jestem przekonana do konca to te pompki, ktorymi sie nabiera. Fajne, ladne, estetyczne, wygodne. Tylko ciekawa jestem co bedzie z zawartością na dnie, kiedy sie bedzie konczyc. Poki co stosuje dosc dlugo. Jest ekonomiczny. Na razie ladnie splywa po buteleczce:


Polecam jak najbardziej. Chociaz cena dość wysoka to jednak póki co u mnie sie sprawdza także pozostanę z nim na dłużej ❤

A Wy jakie używacie?
Czytaj więcej »
Posted by Ewcia Ewcia o 11/16/2016 01:35:00 PM 9
Podziel się!
Nowsze posty
Starsze posty

11/12/2016 02:44:00 PM

Test mydełka do odplamiania dr Beckmann level 2

Pamiętacie jak w sierpniu desperacko z łzami w oczach próbowałam wszelkimi sposobami pozbyć się plam z mojej nowej spódnicy? Nowej, powtórzę, noweeeeeej spódnicy?!  Którą to to wtedy miałam całe moje 30 minut na sobie..... Ale wściekła byłam. Moi mnie omijali szerokim łukiem tego dnia. Efekt był taki, ze plamiska pozostały. Wrrrrrrr. Tutaj macie link do wpisu.

Aleeeeee z Panem mydełkiem w dalszym ciągu się przyjaźnie. Nie wyrzuciłam go za drzwi. Wiedziałam, ze go jeszcze będę potrzebować. I myślę, ze na wiosnę znowu ze sobą dość mocno się zaprzyjaźnimy, kiedy to będą kolana zielone itd.

Tymczasem ostatnio musiałam bluzkę mego dwulatka do porządku doprowadzić. Niestety nie mam pojęcia co to za rodzaj plamy usadowił się na owym ciuchu. Właściciel również nie wiedział 😂 i się nie przyznaje do ciucha 😜
Hmmm. Plama była bardzo, bardzo czarna. Bluzka była już prana. Obstawiam, ze to był smar jakże przeze mnie uwielbiany wręcz. Sięgnęłam po mojego przyjaciela. Dr Beckmanna. Tym razem namoczyłam miejsce z plama w ciepłej wodzie. Pomazałam mydełkiem i czekałam na cud. Którego się nie doczekałam... No więc drugie podejście: tym razem namydliłam w dłoniach i sama trochę przeprałam.  Leciała czarna piana. No cud nad Wisłą, plamisko schodzi! I wiecie, że zeszło. Nie wszystko od razu. Bo przecież nie od razu Kraków zbudowali. No więc trzecie podejście: namydliłam zaś. I zostawiłam. Miałam wrócić do łazienki i przeprać ręcznie. I mi się zapomniało 😜 rano wstałam idę do łazienki pacze pacze i oczom nie wierzę. Wszystko. Dosłownie wszystko pięknie zniknęło.  Dodam też, ze bluzka ma żywy niebieski kolor. Który pozostał taki jaki był. Nic się nie odbarwiło. 
 
Tylko popatrzcie:
Więc dlaczego ten mój przyjaciel mi tej spódnicy nie ogarnął się pytam grzecznie????!!!!!! 😠
Czytaj więcej »
Posted by Ewcia Ewcia o 11/12/2016 02:44:00 PM 4
Podziel się!
Nowsze posty
Starsze posty

11/11/2016 09:00:00 PM

Termofor medipartners z pestkami wiśni


Grzebałam grzebałam i odnalazłam w starym telefonie notkę sprzed roku. Dosłownie. Kiedy zaczęłam bawić się w zgłaszanie tu i tam. 
Wówczas  poszukiwano osoby na portalu babyonline do testu termoforów. Należało się zgłosić i w formularzu odpowiedzieć na otwarte pytanie. 
Trochę mialam przeprawę z odbiorem termoforu wtedy, gdyz mi nie doręczono, bo nie było mnie w domu co w zasadzie jest niemożliwe. Pojechałam w punkt odbioru. Do sklepu oddalonego wioche dalej... Pani mi nie wyda, bo w zasadzie zrezygnowali z usług dostawcy. Ale udało się, bo co mnie obchodzą ich problemy?!

No i otrzymałam. 


Termofory z pestkami wiśni służą głównie do schładzania lub rozgrzewania dolegliwości, a stosowanie ich nie niesie ze sobą ryzyka poparzeń, odmrożeń,  zatruć substancją wypełniającą termofor,  ani też wystąpienia alergicznych zmian skóry. Są całkowicie bezpieczne! Tak zapewnia producent. I ja się z tym mogę całkowicie zgodzić! 
Materiały użyte do produkcji są najwyższej jakości. Zawsze są 100% bawełną i podlegają ściślej selekcji. Pestki wiśni natomiast są idealnie wyczyszczone, nieuszkodzone i pochodzą z polskich ekologicznych upraw. 

Na ciepło można stosować w przypadku:
- bólów macicy, menstruacyjnych,
- do masażu kręgosłupa,
- w czasie ciąży i w trakcie porodu,
- bóle, skurcze, napięcia i przechłodzenie mięśni

Na zimno:
- okład poporodowy,
- do obkurczania macicy, 
- okład na bolące piersi,
- stłuczenia, uderzenia, opuchlizny,
- ukąszenia,  lekkie poparzenia

Pytanie jak podgrzać termofor?
Nic prostszego:
- w mikrofalówce o mocy 300-600 w max.  1 minutę,
- w piekarniku rozgrzanym do 120 °C  około 4 minuty,
- na grzejniku (czyt.  kaloryferze)  do momentu aż termofor będzie wystarczająco ciepły i podgrzany

Jak schlodzić:
- wystarczy włożyć go do zamrażarki, ewentualnie do lodówki,  najlepiej w czystym suchym woreczku foliowym, na około 30-60 minut

* unikać częstego prania termoforów, zarówno ręcznie jak i chemicznie.


Moja opinia:
Jakimś cudem latem włożyłam do zamrażarki. Był schłodzony. Przy fikanku na dworze dzieci mojemu starszemu synowi w tym roku pomógł schladzając stłuczke po graniu w piłkę.
Wspominając niestety złe chwile ze mną w dolegliwościach kregoslupowych, kiedy to w czerwcu 2016 męczyłam się z rwą kulszową pomogło mi i to bardzo. Mialam złe krążenie krwi związane ze skurczami w nodze. Stąd była ona bardzo zimna. Na zewnątrz ponad 30 stopni a ja noge zwijalam w koc bo było mi zimno. Generalnie jej nie czułam w ogóle. Umiliło mi to życie po części, chociaż nie ułatwiło, bo i tak w rezultacie wyladowalam na stole operacyjnym. Mimo wszystko termofor zdaje egzamin w okresie jesienno-zimowym jak dla mnie bez względu na wszystko!

Jest to świetne rozwiązanie zarówno latem kiedy aktywność fizyczna jest wzmożona jak i zima. Tak się składa, ze akurat w zeszłym roku chodziliśmy spacerkiem wózkiem po starszego do szkoły. Wkładałam przed wyjściem termofor do mikrofali na minutke, a następnie pod spiworek synka do wózka na jego kolanka. Co by go grzalo. Normalnie mu zazdroscilam, ze grzeje swojego duperelka podczas, gdy mi marzły dłonie pchając wózek.

A co najlepsze jest w tym wszystkim? Wykorzystuje go do DZISIAJ 😊 I z czystym sercem mogę go polecić każdemu.

Nie jest drogi. Na allegro w tej chwili kosztuje 12,50 zl i jest w fajnych kolorowych wariantach:



Czytaj więcej »
Posted by Ewcia Ewcia o 11/11/2016 09:00:00 PM 2
Podziel się!
Nowsze posty
Starsze posty

11/10/2016 06:11:00 PM

Stella - chusteczki odswiezajace

Ślicznie dziękuję Stella za chusteczki 😁


Czytaj więcej »
Posted by Ewcia Ewcia o 11/10/2016 06:11:00 PM 0
Podziel się!
Nowsze posty
Starsze posty

11/10/2016 04:36:00 PM

Relacja z testu jogurtów Zott (wkrótce Primo) naturalnych z dodatkami

Pisałam Wam ostatnio na temat kampanii organizowanej przez portal TRND.
Postanowiłam Wam zdac relacje jak to u nas poszlo.

Po testowaniu jogurtów Zott Naturalnie jestem nawet dość pozytywnie nastawiona.

Choć zakup był nie lada wyczynem to jednak jak je zdobyłam już na następny dzień przekazałam rodzinie, przyjaciołom i znajomym. Opinie były różne.
Jeżeli chodzi o jogurt Zott z owocami to bardzo dobrze się przyjął. Nam najbardziej przypadł do gustu smak truskawkowy i wiśniowy. Z jagodowego syn tworzyl "coś" nawiazujac do nazwy producenta:



Sa tez oczywiscie minusy. Większość osób po spożyciu pisalo mi, ze sa za mało słodkie. No ale jak jogurt naturalny ma być słodki? "A to mogłoby być więcej owoców wtedy byłby slodszy". No ok. To jeśli chcesz słodki to kup inny. Ten jest naturalny i ilość jest proporcjonalna tak, aby tego cukru za dużo nie było. A żeby sobie doslodzic nieco życie powiększ swój zestaw o coś dodatkowego jak ja:



Natomiast jeżeli chodzi o musli to dla mnie to to nie podchodzi. Wybaczcie ale jednak tutaj według mnie i innych osob, które testowaly, jest tych musli zdecydowanie za malo:





Ja osobiście do jogurtu dodaję miód i jakiegoś owoca, np. banana czy inne musli w zależności od danego smaku.
Mimo wszystko uważam, ze kampania fajna. Szkoda, ze w dalszym ciągu sklepy większe typu supermarkety świeca pustkami na półkach z naszym Zott. Bylam w carrfurze i Kauflandzie i nie było ani jednego. Byc moze się to trochę uspokoi za jakiś czas. Producent zapewnia również, ze zmieni się nazwa na Primo. Także wyczekujcie w sklepach.
Ja polecam w każdym razie. I idę się relaksowac spisując listę lekarzy w moim kalendarzu:


Później relaks, gazetka i te sprawy....


Czytaj więcej »
Posted by Ewcia Ewcia o 11/10/2016 04:36:00 PM 4
Podziel się!
Nowsze posty
Starsze posty

10/27/2016 05:08:00 PM

Tutorial: jak w prostu sposób uszyć strój ducha na Halloween

Czas na stroje Halloween to idealny moment przed zabawami w przedszkolach i szkołach. Chociaż dla mnie to akurat moment wyciszenia, przemyśleń i wspomnień o tych, co odeszli ...

Mój syn (8 lat) jest dość wybredny. Doszedł do wniosku, ze nie kręci go wypożyczenie strojów tylko "coś oryginalnego". W zeszłym roku za późno się dowiedzieliśmy. Całe szczęście, ze strój doszedł na czas. Byl to zwykły strój Spidermann'a. A w tym roku coś mu się odwidziało. Bo przecież ja w zasadzie nie mam co robić prawda?

Będąc u neurochirurga na wizycie kontrolnej zaszlam do sklepu Pepco. Szukałam inspiracji i napotkalam na "maskę", taką z filmu "Krzyk":
Myśl przewodnia,  jaka mi się od razu nasunęła to był duch. Wg "widzi mi się" mojego synka. 
 
Widząc maskę od razu ją kupiłam, bo plan był prosty: 
prześcieradło i inwencja twórcza. 
 
Wyobraźnia natychmiast zadziałała...

Wróciłam do domu. Pokazałam maskę. I był szał. "Mamusiu to musi być duch" - powiedział. No ok.

Więc postanowiłam uszyć. Niestety nie robiłam zdjęć na bieżąco, nie przewidziałam, ze to w ogóle udostępnię. Ale szukając w necie mało co było. Także rozrysowałam to na kartce i mam nadzieję, ze będzie to przejrzyste, zrozumiałe i może komuś się przyda.

Co mam prócz maski będzie potrzebne:
- prześcieradło,
- nożyce,
- ołówek,
- maszyna / igła, białe nici,
- plus wyobraźnia,

Nie wiem, jakich wymiarów było prześcieradło.

Mój syn nosi obecnie rozmiar 128,  więc sięgnęłam przypuszczam po 160x200, gdyż innych nie mam.

1. Najpierw złożyłam prześcieradło na pół. 
 
Wymierzyłam środek i położyłam mu na głowę, żeby sprawdzić, jaką szerokość muszę uciąć, żeby strój mu przez nią przeszedł, bo górą będziemy zakładać (plus dodać mały zapas materiału zabierając około 1 cm na obszycie wokół szyi):
2. Następnie rozrysowałam, gdzie należy wykonać cięcie.
 
Ponownie założyliśmy i kazałam mu wyprostować ręce, abym mogla sprawdzić, jaką mniej więcej szerokość rękawów zrobić i przy okazji chciałam sprawdzić, na ile są one długie. Tak, żeby dziecku na luzie weszły i ręce i talia (pomyłka w opisie rysunku: nie tulów a talia):
3. Aby na rękawach był fajny efekt pociętych pasków nie marnują ani materiału ani czasu trzeba sobie trochę pogłówkować.

Po cięciu pozostała nam na rękawach "dyndająca" dłuższa ilość materiału:
ABSOLUTNIE NIE SCINAJ! Przyda nam się doskonale, co by sobie dodatkowej roboty nie dokładać.

Tam, gdzie było cięcie ( _ _ _ _ _ _ ) należy zszyć. Czyli boki talii oraz rękawy / pachy. Materiał, który nam wisi przy rękawach musimy umiejętnie zwinąć w rękaw (schować go):
4. Kiedy zszyjesz boki tułowia i rękawy wywin całość na drugą stronę w celu sprawdzenia, czy wszystko jest w porządku. 
 
Wygląda to mniej więcej tak:
Na zdjęciu powyżej widzisz już o co mi chodziło z tym "dyndającym" materiałem. Po zszyciu boków / rękawów i wywinięciu całości materiał przy rękawach jest zszyty i pozostaje zapas na to, aby poprzycinać w paseczki.

5. Ostatnim zadaniem jest doszlifowanie pozostałości. Ja obszyłam górę przy szyi, co by się nie strzępiło i rozrywało w trakcie ubierania przez głowę. 
 
Pocięłam nożyczkami byle jak materiał przy rękawach w paski:
U dołu każdego paska porobiłam supełki x 2:
Reszta zależy od Was. Efekt końcowy niekoniecznie nas zadowolił:
Coś mi u dołu brakowało. Dlatego postanowiliśmy nieco przyciąć w trójkąty również włączając je w supełki:
Teraz już mi wszystko grało.
 
Całość wygląda tak:
Można dodatkowo założyć czarne rękawiczki. I np. łańcuch.



Czytaj więcej »
Posted by Ewcia Ewcia o 10/27/2016 05:08:00 PM 12
Podziel się!
Nowsze posty
Starsze posty

10/22/2016 06:59:00 PM

Jogurty Zott / trnd

Trnd i jogurty Zott Natur Primo czyli ZottNaturalnie

Jakiś czas temu pisałam Wam, ze udało mi się dostać do tej kampanii. Tak bardzo się cieszyłam, do momentu, kiedy wraz z przyjaciółką od sklepu do sklepu chodząc widzialysmy DOSŁOWNIE puste półki z tymi produktami. Ostudzilo to moja jakże wielką ekscytacje i zaowocowało podróżą w nieznane. Sporo czasu minelo, a nie tylko ja nie mam tych jogurtów.
Paczke od trnd juz dawno dostałam:


W trymiga błyskawicznie dojechala.  Zawiera ona:
- przewodnik Projektu:


- książeczkę badania opinii, służąca do zebrania informacji wśród moich Testerów na temat Jogurtu Zott Natur z dodatkami:


- 3 ekologiczne torby Zott Ptimo
(Jedna dla mnie, pozostałe dla moich ulubionych osob/przyjaciol).


Moim zadaniem bylo kupić następujące jogurty:
- 8 jogurtów z musli i 8 jogurtów z owocami dla mnie i mojej rodziny (łącznie 16 sztuk w ośmiu wariantach),
- 8 jogurtów z musli i 8 jogurtów z owocami dla moich przyjaciół i znajomych
(łącznie również 16 sztuk w ośmiu wariantach)

Pamiętacie Logo Zott Natur?


W tej chwili Marka ta stanie sie marka globalną, a jej produkty będą dostępne w wielu krajach. Obecne Logo juz niedługo pojawi sie na wszystkich produktach, które do tej pory znaliśmy pod nazwą Zott Natur.
A do dyspozycji mamy:
Musli czekolada-banan
Musli tropikalne
Musli orzechowe
Chrupiące miodowe musli

i

Jogurt naturalny wiśnia
Jogurt naturalny jagoda
Jogurt naturalny brzoskwinia
Jogurt naturalny truskawka

Co najwazniejsze!
Nalezy zachować paragon.
Zakupow moge dokonac do kwoty 55 zl maksymalnie w trzech transzach w wymienionych w przewodniku sklepach. Poprzez odpowiednia platforme zwrotu kosztow, jeżeli paragon zostanie zaakceptowany otrzymam ich zwrot. Indywidualny zakup tego typu produktów jest bardziej opłacalny i bezpieczniejszy, aniżeli trnd miałoby nam wysyłać w specjalnie schlodzonym opakowaniu jogurty. Byłoby to dość ryzykowne.
Nastepnie zespół odpowiedzialny za markę Zott czeka na moją opinię. Dodatkowo mam poinformować moich znajomych o tym, ze biorę udział w tym projekcie, zaprosić do wspólnej zabawy, poczestowac bliskich i członków ich rodzin oraz podzielić się opinia na ich temat w postaci zdawanych raportów.

Kampania trwa 4 tygodnie. Mi minęły już prawie dwa. Jednak w czwartek dzięki przyjaciółce Sylwii wróciła mi wiara w cuda. Moja podróż donikąd się właśnie zakończyła. Mamy jogurty! Wszystkie warianty. Zakupiła je sobie i mi w sklepie Piotr i Paweł. Aż mi lżej, bo już zaczęłam się trochę stresować.









Czytaj więcej »
Posted by Ewcia Ewcia o 10/22/2016 06:59:00 PM 6
Podziel się!
Nowsze posty
Starsze posty

10/19/2016 12:13:00 PM

Kampania tesa Powerstrips - recenzja testu

Cieszę się, że mogę uczestniczyć w aż już drugiej kampanii organizowanej tym razem przez portal Streetcom, który osobiście bardzo lubie, ponieważ wszystko jest przejrzyste i oczywiste. Po drodze omijały mnie jakoś inne kampanie pozostawiając daleko w tyle.
Paczka dotararła cała i zdrowa bogata w środku. W bardzo eleganckim niebieskim kartonie środek zwierał różne cudowności marki tesa Powerstrips.






Dla nas Ambasadorów:

- 2 opakowania dużych plastrów montażowych tesa Powerstrips,
- 1 opakowanie haczyków dekoracyjnych tesa Powerstrips,
- przewodnik Ambasadora,
- kolorową girlandę dekoracyjną z napisem "happy birthday".

Dla Znajomych:

- 15 ulotek informacyjnych tesa Powerstrips,
- 15 ulotek informacyjnych Streetcom,
- 15 sampli plastrów dużych zapakowanych w ulotkę,
- 15 sampli pojedynczych plastrów.

Zadaniem było zapoznanie się z przewodnikiem Ambasadora, zdobyciu wiedzy na temat marki tesa Powerstrips oraz podzieleniu się informacjami o w/w marce z przyjaciólmi. Miniprodukty oraz ulotki miały być wśrod nich rozdane zbierając i przekazując tym samym relacje w postaci raportów. Udostępnianie grafik i wykonywanie zadań online również należało do naszych obowiązków.

Produktów nie należy sprzedawać!

I powiem Wam szczerze, że mimo mojego sceptycznego poczatkowo nastawienia jestem w tej chwili dość pozytywnie nastawiona po testach. Poczatkowo nie szło jak należy i się strasznie zniechęciłam. Do końca nie byłam pewna, czy brać udział w tym projekcie. Już Wam uzuasadniam, dlaczego.

Moje zdanie na temat plastrów czy haczyków, które miałam okazje przetestować jest podzielone. I nie do końca na 100 % pewne. Niektóre rzeczy przyklejone taśmą wiszą, np. miarka dla dzieci. Jest ona lekka. Stąd pewnie się trzyma. Obawiałam się montażu czegokolwiek w łazience ze względu na to, że no co jak co ale akurat tam jest dość duża wilgotność. Nie myliłam się.Próbowałam kilka razy i haczyki owalne mi po prostu odpadały. Trzymałam się zasady, że powierzchnię należy najpierw oczyścić. I tak też postępowałam. Zgodnie z instrukcją. Którą szlag trafił. A przecież ręcznik nie jest nie wiadomo jak ciężki prawda? Nie poddawając się próbowałam dalej wykonywać te moje syzyfowe robótki. Póki co ręczniki wiszą. Zobaczymy jak długo.

Szczerze mówiąc opinie moich testerów były różne.Od pozytywnych po negatywne. Koleżance odpadła ramka ze ściany. Przecież ona nie waży wiecej niż 2 kg?! Po dostaniu się do kampanii szperałam w necie szukając opinii, które są naprawdę zróżnicowane.
Fajnie, że można nie używając młotka i wiertarki udekorować sobie dom. Jednak tutaj przymknęłabym mimo wszystko oko co do stu procentowej pewności. Jestem obiektywna. Na meblach plakaty owszem. Co do cięższych rzeczy na ścianach typu obrazy, ramki bym musiała się grubo zastanowić czy podjąć próbę.

Ale nie powiem. Plastry trzymają mocno. Z kafelek się ciężko odklejają. Dlatego nie rozumiem,dlaczego haczyk mi odpadł.

Podsumowując większość moich testerów miało jednak pozytywne opinie.
Więcej szczegółów i zdjęć na moim profilu na fb (ewuczka testuje). Zapraszam.

Pamiętaj: dopóki nie przetestujesz nie dowiesz sie tak naprawde o skuteczności danego produktu.



















 
Czytaj więcej »
Posted by Ewcia Ewcia o 10/19/2016 12:13:00 PM 3
Podziel się!
Nowsze posty
Starsze posty
Nowsze posty Starsze posty Strona główna
Subskrybuj: Posty (Atom)


Na imię mam Ewa, pochodzę z pięknego, słonecznego Dolnego Śląska. Jestem mamą dwójki wspaniałych, rozbrykanych synków. Na co dzień pracuję w branży motoryzacyjnej, zaś wolne chwile spędzam z dziećmi, a w międzyczasie zajmuję się moją pasją, jaką jest m.in. fotografia oraz pisanie o wszystkim, co mnie interesuje.

  • Kontakt / Współpraca:
  • Polityka prywatności:

Liczba odwiedzających człowieków



Limitowana luksusowa edycja boxa kosmetycznego PURE BEAUTY - ROYALty#14

 Limitowana edycja ROYALty #14 to coś więcej niż zestaw kosmetyków - to zaproszenie do świata ekskluzywnej pielęgnacji, który otuli cię dop...


  • Hit 2017 roku: "Myśl, kojarz, rzucaj - "Gorący ziemniak - pytania graczy" edycja specjalna (Alexander)
    Czas spędzony z najbliższymi jest zapewne nie tylko dla mnie bezcenny. Staram się każdą minutę przeznaczać dzieciom. Czasami brakuje tej w...
  • Tutorial: jak w prostu sposób uszyć strój ducha na Halloween
    Czas na stroje Halloween to idealny moment przed zabawami w przedszkolach i szkołach. Chociaż dla mnie to akurat moment wyciszenia, przemyśl...
  • Test mydełka do odplamiania dr Beckmann
    Dałam ciała... A właściwie nie ja, a mój młodszy syn... Zamówiłam idealną, długą, zwiewna spódnicę. Dodam, ze mam tylko aż 189 cm wzrostu (w...

Szukaj na tym blogu

Archive

Translate

MÓJ FUNPAGE:

MÓJ FUNPAGE:
Strona https://ewuczkarecenzuje.blogspot.com korzysta z narzędzi analitycznych - zbieranie danych jest anonimowe

MÓJ PROFIL NA INSTAGRAMIE:

MÓJ PROFIL NA INSTAGRAMIE:
Obsługiwane przez usługę Blogger.
Ⓒ 2018 Ewuczka Recenzuje. Design created with by: Brand & Blogger. All rights reserved.